Prawie wszyscy na tym forum bardzo mitologizuja wszelkie programy treningowe, z gory ulozone i rozpisane co do cwiczenia. Taki trening jest po pierwsze nudny, po drugie ciezko go dopasowac do aktualnych mozliwosci. Najlepsza forma treningu to program ukladany na biezaco przez trenera, ale na taki luksus niewielu fanow biegania po boiskach osiedlowych moze sobie pozwolic. Jednak nawet samemu dla siebie mozna byc niezlym trenerem i na biezaco ukladac sobie
trening na wyskok i nie tylko, biorac pod uwage wlasne spostrzezenia (a nawet kolegow z boiska, silowni, itp), aktualna dyspozycje i postepy. Kazdy jest w stanie w miare obiektywnie ocenic jakie cwiczenia powoduja u niego wzrost mozliwosci, jakie ilosci serii i powtorzen sa potrzebne do pelnego przetrenowania miesni. A treningi typu air alert i inne gotowe sa dla ludzi, ktorym nie chce sie troche pomyslec, usiasc i napisac po treningu pare slow i analizowac co sie zrobilo do tej pory. Cwiczen na wyskok sa setki, wiekszosc jest w stanie wniesc cos nowego, zaatakowac miesnie pod innym katem i dodac kolejne mm lub cm do jumpa. Podstawowy blad to fakt, ze wszyscy oczekuja wielkich postepow w krotkim czasie. Nie dosc, ze jest to niebezpieczne, bo zdecydowanie latwiej odniesc jakas przykra kontuzje, to i moim zdaniem niepotrzebne. Po co planowac przyrost wyskoku o 15 cm w ciagu miesiaca, czy dwoch z gotowym systemem, jak mozna sytematycznie i nawet niezbyt intensywnie (a napewno ciekawiej) trenujac osiagnac taki wynik w pol roku czy dajmy 8 miesiecy. A gwarantuje, ze ten wynik bedzie zdecydowanie trwalszy i wiecej z wypracowanego wyskoku zostanie "na stale".
Osobiscie caly czas pracuje nad technika treningu wyskoku. Niedlugo (max za pol roku) pojawi sie w necie moja stronka o treninu wyskoku, ale zdecydowanie inna niz dotychczasowe, prezentujace gotowe systemy rodem z TeleMango. Jedyne czego mi obecnie brakuje to kontaktu z dobrym trenerem skoku wzwyz, bo powoli sam odkrywam rzeczy, ktore juz dawno zostaly odkryte, a wszystkiego z ksaizek dowiedziec sie nie sposob:(