Pryzwan napisał: "Weasley, a jakiego wyzwania nie przyjął Rickson?"
Ano tego od Basa Ruttena. Rutten chciał z nim walczyć, jeszcze przed jego drugą walką z Takadą w PRIDE, a więc Rickson był aktywny. A Rickson mu powiedział, że jeszcze musi udowodnić w poważnych imprezach, że jest godny walczenia z nim! Ostro mu się pomyliło, bo Takada to sobie czym niby zasłużył? Przecież to jeden z najgorszych zawodników w historii PRIDE. No ale wiadomo - Rickson nie chciał sobie zepsuć bilansu.
A co do walki Nogueiry z Nastulą to wynik jak dla mnie może być tylko jeden - łatwe zwycięstwo Brazyliczyka. Oczywiście w tym sporcie wsystko może się zdarzyć, szczególnie w tej wadze, ale nierozsądne jest mówienie, że Paweł jest faworytem czy że raczej wygra. Przecież dotąd Brazyliczyka pokonał tylko jeden człowiek w PRIDE! Wciąż uważa się go za nr.2 w wadze ciężkej na świecie. A tu przychodzi taki Nastula i niby ma być fawotytem? To chyba jakiś dowcip
Za to bardzo ciekawie zapowiada się inna walka - Kharitonov vs Rizzo. Nareszcie się okaże ile wart jest Rosjanin. Bo na razie to wszyscy mu nadskakują, a jeszcze niczego dotąd nie osiągnął wielkiego, co usprawiedliwiałoby ten zachwyt. Ale słaby nie jest i ma szansę udowodnić, że jest czołowym zawodnikiem wagi ciężkiej na świecie, nawet jeśli przegra, ale po wspaniałej walce. Czekam na tę galę z niecierpliwością!