oczywiscie ale nie powiesz mi chyba ze latwiej i przyjemniej jest se przygotowac obiad z zupa i surowka i wszystko zapakowac a potem szamac np. w szatni pol godziny. A niestety jak masz dojazd do domu dosc dlugi to najlepiej jest cos szybko po treningu zarzucic. A co fastfoody po kazdym cwiczeniu jesc? to jest jeszcze gorsze niz chemia.
Dla tego moim zdaniem najlepiej jest wziac carbo, bialko, albo jakas dobra odzywke najlepiej z gornej polki. Jest tego masa do kupienia i kazdy nawet plywak synchroniczny znajdzie cos dla siebie.
A z jedzeniem to wiadomo tyle ze jak mieszkam sam to nie mam czasu na robienie sobie pelnowartosciowych posilkow bo to za duzo czasu zajmuje.
Do tego trening sprzatanie po sobie i masz caly dzien zajety.
I tak uwazam ze sniadanie, obiad i kolacja zlozone z zdrowych nawet w wiekszasci prostych produktow + witaminy,
odzywki, suplementy wlasnie np. po treningu to najlepsze wyjscie.
A bez chemii i tak nie dasz rady trenowac intensywnie np. 6 dni w tygodniu
chyba ze robisz to od gowniaza i bardzo dlugo i systematycznie to jest latwiej.