witajcie
moze jako biochemik troche pomoge, tym bardziej, ze mam podobny problem, ale dotyczy on nie twarzy tylko dekoltu.
Po silowni mam zawsze dekolt caly czerwony jak cholera, zresztą po kazdym wysiłku, a w dodatku jestem kobieta i to tym bardziej denerwuje ( sprawa wyglądu). To moze teraz co z tym robic i co to jest - to nazywa się rumien, dotyczy to gornych partii ciala czyli twarzy i dekoltu, nie da się tego calkowicie zlikwidowac a powstaje np. w wyniku opalania w solarium !!! przede wszystkim, po poparzeniach slonecznych itd., uszkodzeniu ulegaja te najmniejsze naczynka krwionosne i pod wplywem wysiłku czy zmiany temperatury otoczenia powstaje zaczerwienienie. Zadne kremy typu eris itd. na rozszerzone naczynka nie pomogą, moze troche te kremy rozjasniają i tyle nic wiecej, problem jest glębszy, bo te popekane , uszkodzone naczynka są glebiej i mozna je jedynie pozamykac laserem, ale to boli i koszt ok. 2 tys. Ja stosuje masc na to i troche pomaga - Auriderm - 30ml kosztuje ok. 80 zł, to jest jedyna masc, ktora moze pomoc choc troche, masc ta zawiera witamine K ( postac oksydowana), uszczelnia naczynia, zmniejsza rumien i zaczerwienienia, niestety bardzo droga. Dodatkowo arnica, skrzyp itp. mozna kupic w aptece i "od srodka" pomagac sobie. Sa np. w postaci granulek - leki homeopatyczne. Jeszcze jedno zero ciepłych kapieli, zero sauny, a po kąpieli warto polac sie zimną wodą. Moze cos pomogłam.