tak jak napisalem przyczyna jest prawdopodobnie zle przewentylowanie ucha wewnetrznego spowodowane przez krzywa przegrode nosowa. znam to dobrze: jak wiecej plywalem to zapalenie trabki eustachiusza mialem co 2 tyg.
wyjscia sa dwa: zabieg prostowania albo zatyczki.
z moich dosw. z zatyczkami to niestety nie dawaly rady. mialem dwa modele. najpierw cos takiego (chyba arena) jak zelowa kulka, z tego (jak z plasteliny) mozesz sobie ulepic zatyczke i wetnkac ja do ucha. u mnie nie zdawalo egazminu. jak plywalem lajtowo to spoko ale delfin na v>80%Vmax i ... nurkowanie w poszukiwaniu zatyczki.
drugie zatyczki to speedo gumowe kulki. smieszne to uczucie, nie moglem sie przyzwyczaic bo dosyc mocno wystaja z ucha zdazylo mi sie o nie zachaczyc przy kraulu(ale to smiesznie brzmi - jakby mialy z 2 m rozpietosci

). pozatym co mi sie jeszcze nie podobalo nie mozna bylo zaciagnac czepka na uszy (bo wciskal zatyczki do ucha i to boli) a tak lubie plywac. to pewnie nie problem (niektorzy na forum nie wiedza co to czepek pozdrox eprom

)
oba typy zatyczek nie dawaly mi 100% zabezpieczenia ale woda jakos tak mniej do srodka wychodzila i po plywaniu wystarczylo dynamicznie wstrzasnac glowa by sie jej pozbyc... normalnie trwa to u mnie kilka minuut (rekord 20- myslalem ze mi sie kark zlamie)
obecnie plywam bez zatyczek ale to jest lajcik (3-4 godz. tygodniowo).
radze sie skonsultowac z lekarzem w sprawie przegrody.