Eee... jestem poniekad przedstawicielem tanglangquan i na pewno nie jest to chuk kai chuan. Spotkałem się już wczesniej z taką pomyłką nie tylko w "Karate" Miłkowskiego, bodajze na jakiejs francuskiej stronce www. No i z tymi zginajaco-rozginajacymi cwiczeniami to tez drobna przesada :P Jest co prawda kilka cwiczen lekko podchodzacych pod ten opis, ale stwierdzenie ze to od nich wziela sie nazwa stylu bardzo zle swiadczy o stanie wiedzy autora na ten temat.
"Dobry nauczyciel daleko prowadzi"