slyszalem kiedys takie przyslowie:nie podcina sie galezi na ktorej sie siedzi.a to zglaszajacy uczynili...
to o co oskarzaja filona dzieje sie na kazdej silowni.ktos dostal rozpiske od filona,napisal to samo(lub cos pozmienial)sprzedal dalej mniej doswiadczonemu it dalej.ostatni odbiorcy tego gluchego tel to analfabeci kulturystyczni.az dziw bierze ,ze tak mala takich ludzi sie wykancza od tych wskazowek.przyczyna jest jedna nawet nie potrafia tego porzadnie i sumiennie stosowac(nie mowiac juz o samym trenowaniu)
nie znam zupelnie sprawy,nie przepadam za filonem ale to zgloszenie wyglada na osobista zemste za jakies krzywdy i to w stylu polskim:chociaz ja zgine ale pociagne tez jego.
cala obecna
kulturystyka wyczynowa jak widac oparta jest na dopingu,kto nie chce brac cwiczy dla swojej satysfakcji i wreszcie dla zdrowia,kto chce startowac to startuje z calymi tego konsekwencjami.
zreszta w innych dyscyplinach jest tak samo.
jak sa wyniki jest tez kasa dla zwiazku,wyjazdy ,szkolenia,oraz takze slawa i kasa dla zawodnikow.taki to biznes.
smieszy mnie tylko schizofrenia naszego swiata:sportowcy biora,badania dopingowe trwaja,jedni wygrywaja inni nie , naiwni kibice zastanawiaja sie czy oni cos biora czy nie a glowni bohaterowie udaja niewiniatka.