to mój plan treningowy na mase: PONIEDZIAŁEK: klatka:ławka pozioma(sztanga)4x10, ławka skośna(sztanga)4x10, ławka skośna(sztangielki) 4x10, naramienne: wyciskanie sztangi zza karku 5x10, podciąganie sztangi wzdłuż tułowia 5x10, triceps:francuskie wyciskanie 5x10, pomki w podporze 5x10. WTOREK: grzbiet:podciąganie sztangi do brzucha 5x10, podciąganie sztangielki do boku 4x10, skłony ze sztangą 3x10, Biceps: uginanie ramion ze sztangą 4x10, unozenie przedramion ze sztangielką siedząc 3x10, uginanie ramion ze sztangielkami stojąc 3x10, brzuch: skłony w leżeniu płasko 5x10, unoszenie nóg w leżeniu 3x10, przedramie:uginanie nadgarstków podchwytem 2x10 i nachwytem 2x10. ŚRODA-odpoczynek, CZWARTEK: uda:przysiady ze sztangą 5x10, hack przysiady 4x10, przysiady wykroczne 3x10, łydki:wspięcia na palce 4x10, odwrotne wspięcia 3x10, wspięcia na palce w siadzie 3x10, PIĄTEK-to co w poniedziałek, SOBOTA-to co we wtorek, NIEDZIELA-odpoczynek. ćwicze w domu, mam ławeczke no i oczywiście sztange i sztangielki. starałem się ułożyć dobrze ten plan, ale co z mięsniami czworobocznymi? w poniedziałek ćwicze naramienne a w podciąganiu sztangi wzdłuż tułowia pracują mięśnie czworoboczne(kaptury). we wtorek ćwicze grzbiet więc kaptury też pracują szczególnie przy podciąganiu sztangi do brzucha. czy jest to źle? jeśli tak to co tu zmienić? czekam na jakieś propozycje. z góry dzięki! pozdro.
no mass no class
Krzysztof Piekarz