"W hali Tomeksu KS w Krakowie odbyła się Międzynarodowa Gala Zawodowego Boksu Tajskiego Krak-Gaz, zorganizowana z okazji urodzin króla Tajlandii.
Imprezę promującą światową kampanię "Boks tajski przeciw narkotykom" swoim patronatem objęli prezydent Krakowa, Ambasada Królestwa Tajlandii i przewodniczący sejmowej Komisji Kultury Fizycznej i Sportu. Patronat sportowy nad zawodami sprawował Przemysław Saleta, a medialny "Dziennik Polski".
Najwięcej emocji wzbudziły walki zawodowe o pas międzynarodowego mistrza boksu tajskiego Polskiego Zrzeszenia MuayThai. Zawodnicy rywalizowali odpowiednio w kat. 63,5 i 71 kg.
W pierwszej walce aktualny (z Bangkoku) mistrz świata amatorów
Filip Rządek (Kalisz) wygrał przez techniczny nokaut w II rundzie z Frano Rasto (Słowacja). Walka, zakontraktowana na 5 rund po 2 minuty, od początku stała pod znakiem przewagi kaliszanina, który narzucił mocne tempo, zasypał rywala gradem uderzeń. Już w I rundzie mocno go trafił w nogę, po kolejnym kopnięciu Słowak był niezdolny do dalszej walki.
W drugim pojedynku ubiegłoroczny (z Ałma Aty) mistrz świata amatorów Maciej Skupiński (Warszawa) wygrał na punkty z Janem Mazurem (Słowacja). Była to najładniejsza walka zawodów. Trwała one 5 rund, obfitowała w wiele znakomitych akcji. Dla warszawianina była to czwarta walka zawodowa w karierze (wszystkie wygrał). - W przyszłym roku wybieram się do mojego brata Michała do Nowego Jorku, gdzie chciałbym stoczyć kolejne pojedynki zawodowe - powiedział Skupiński.
Niesamowicie zacięta była też walka zawodowa rankingowa Rafała Simonidesa (Kraków) z Tsimurem Khakau (Białoruś) w kat. 57 kg. Obaj zawodnicy narzucili ostre tempo, które w miarę upływu czasu jeszcze rosło. Gorąco dopingowany przez licznie zgromadzonych kibiców zawodnik MZMT Raczadam Kraków w III, ostatniej rundzie omal nie znokautował byłego zawodowego mistrza świata juniorów w MuayThai, kick boksingu i sanshou. Ostatecznie wygrał na punkty. - Na pewno była to jedna z najcięższych moich walk w karierze. Rywal był bardzo utytułowany, z górnej półki. Jestem bardzo szczęśliwy, że wygrałem swą drugą zawodową walkę - powiedział Simonides, brązowy medalista dwóch ostatnich MŚ.
W drugiej walce rankingowej, w kat. 74 kg, Łukasz Banach (Tarnów) w swym zawodowym debiucie już w I rundzie znokautował Dzianisa Peradziarejera (Białoruś). Zawodnik Perfekcji od 3 lat trenuje także kick boxing. - Rywal chciał iść na ostrą wymianę ciosów. Ja stosowałem to, co ustaliliśmy z trenerem - uderzenia na tułów i oczywiście na głowę. Trafiłem go okrężnym uderzeniem na wątrobę - skomentował swój występ tarnowianin.
W pojedynku pro-am (profesjonalno-amatorskim) w kat. 63,5 kg aktualny wicemistrz świata amatorów Grzegorz Paczkowski (Olsztyn) wygrał na punkty z Pawłem Wakimau (Białoruś). Odbyły się też dwa pojedynki amatorskie kobiet, w których w kat. 63,5 kg Joanna Jędrzejczyk wygrała na punkty z Agnieszką Oleksik (obie Olsztyn), a w kat. 57 kg mistrzyni kraju, uczestniczka ostatnich MŚ, Anita Dąbrowska (Kraków) pokonała także na punkty Annę Marczak (Olsztyn). - Było bardzo ciężko, przeciwniczka była trudna. Prawie padałam ze zmęczenia, nogi odmawiały mi posłuszeństwa, ale dałam radę. W sporcie najwięcej zależy od psychiki - podkreśliła zawodniczka MZMT Raczadam.
Organizatorami gali byli Polskie Zrzeszenie MuayThai oraz Szlachta Sport Management na czele z prezesem PZMT Rafałem Szlachtą. JERZY FILIPIUK "