Problem polega na tym że nie chce mi się jeść z rana jak wstaję a do szkoły mam zazwyczaj na 8.00 ..na wieczór nie nażeram się na maxa czy coś..ale gdy wstaję to nie moge kanapki nawet w siebie wepchnąć .A za jakieś 4 godziny jestem okropnie głodny...I to mi torchę przeszkadza bo staram sie robić mase ale nie mogę zjeść śniadania..a do szkoły do raczej nie zabiore ..bo mi zaraz ****a zeżrą :(
Bo na wakacjach mogłem jeść z rana i nie było takiego problemu..ale dopiero w szkole:(
Bo na wakacjach mogłem jeść z rana i nie było takiego problemu..ale dopiero w szkole:(
Krzysztof Piekarz
