wczoraj bylem u lekarza 1-go kontaktu, w pewnym momencie rozmowa zeszła na temat siłowni i wreszcie odżywek. "Profesor" mowil zeby bron Boze nie brac zadnych odzywek bo od tego pojawia się setki skutkow ubocznych: nadciśnienie, rozstępy a za kilka lat nie będe mógł wejśc na trzecie piętro. Oczywiście na mojej twarzy pojawil sie tylko uśmiech współczucia, ale dalej pytalem o skutki uboczne a on patrzyl na mnie jak na stracenca którego juz nic nie uratuje.
Mówilem ze bialko czy glukoza to normalne składniki które trzeba uzupełniac w diecie sportowca, ale koles nie mógł znalesz sensownych argumentów tylko ciągle powtarzał ze teraz wszystko dobrze a za kilka lat będe się "męczyl".
Napiszcie o swoich lekarzach i ich zdaniu na ten temat.
Mówilem ze bialko czy glukoza to normalne składniki które trzeba uzupełniac w diecie sportowca, ale koles nie mógł znalesz sensownych argumentów tylko ciągle powtarzał ze teraz wszystko dobrze a za kilka lat będe się "męczyl".
Napiszcie o swoich lekarzach i ich zdaniu na ten temat.
Krzysztof Piekarz
Robiac programy o koksach,a pokazujac odzywki. Oraz ******lenie w prasie bez sensu. Tak naprawde nic oni nie wiedza, a pisza. Bo tak uslyszeli. Ja sam kiedys zostalem wywalony z gabinetu przez jedna pania lekarz, bo poprostu mialem racje
Typowo lamerskie podejscie, ci ludzie sa smieszni.