Szacuny
28
Napisanych postów
676
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
5389
To była dobra walka, dynamiczna i agresywna. Dawno już czegoś takiego w telewizji nie widziałem. Jestem pełen podziwu dla Tysona, który mimo tak ogromnej przerwy potrafił wspaniale boksować w dwóch pierwszych rundach. 3mam za niego kciuki w następnych pojedynkach. Zauważyliście zmiany w psychice Mike'a? Dało się to odczuć choćby słuchając wywiadu z nim przed walką. Zmienił pogląd na pewne sprawy, cieszy mnie to mimo utraty charakterystycznej dla niego agresji.
Cierpliwość, cierpliwość i jeszcze raz cierpliwość.
Szacuny
0
Napisanych postów
1573
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
9188
Ogladalem to dwukrotnie i choc jestem rozczarowany przegrana Tysona to jednego jestem pewny. On wrocil i jesli dalej bedzie walczyl to ma duze szanse na tytul. Czola nalezy chylic przed Williamsem za jego niesamowita odpornosc zarowno fizyczna jak i psychiczna. Moim zdaniem obaj bokserzy, w takiej formie jaka zaprezentowali(Tyson ma klopoty z kondycja) wczoraj, spokojnie mogliby stawac w ringu z ktoryms z aktualnych mistrzow. Czy ktos wierzy w to ze Byrd, Kliczko, czy Ruiz przezyliby takie lanie jakie przetrwal Williams lub nie padli tak jak Tyson po serii 26 ciosow??? Niemozliwe. Moim zdaniem, o ile uklady promotorskie na to pozwola to w niedlugim czasie moze powstac sytuacja, ze Golota wygra z Ruizem, a w przyszlym roku pasy pomiedzy siebie rozdziela wlasnie Tyson i Williams.
Szacuny
7
Napisanych postów
526
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
2180
Wlasnie obejrzalem walke drugi raz. Probowalem zobaczyc moment w ktorym sie zaczela ta ostatnia sieczka w tysona. Powiem wam ze dziwnie to wyglada. Nie ma zadnego ciosu ktory by zamroczyl go tak, aby pozniej tak sie zachowywac. Bylo kilka mocniejszych ciosow bezposrednio przed tym , ale nadal wygladalo ze moze bez problemu walczyc. Az tu nagle zachowuje sie jak worek bokserski...
Szacuny
5
Napisanych postów
771
Na forum
24 lat
Przeczytanych tematów
18865
Tyson utrzymuje ze skrecil sobie cos tam w lewym kolanie w 1szej rundzie i dlatego nie mogl sie ruszac i uderzac prawego prostego. Trudno oczywiscie powiedziec ile w tym prawdy, bo rzadko kiedy bokser przyzna sie ze przeciwnik byl po prostu lepszy, zwykle ma przygotowana gore tlumaczen w stylu "bo zupa byla za slona". A Mike rzeczywiscie szkoda, co prawda (nieomal) 10 lat bezczynnosci musialo zrobic swoje, ale i tak myslalem ze to co zostalo starczy na Wiliamsa. Na pewno bedzie mial teraz wiele propozycji od gostkow ktorzy chca dopisac go sobie do rekordu...