Wczoraj, w fińskim Kuopio odbył się pierwszy tego lata konkurs z cyklu Finlandia Tour. Planowane na ubiegłą sobotę zawody na skoczni w Lahti, zostały odwołane z powodu złych warunków pogodowych. W Kuopio wiatr problemów skoczkom już nie sprawił i zwycięstwo odniósł Matti Hautamaeki, wyprzedzając o zaledwie 0.4 punktu młodego Janne Happonena...
Matti Hautamaeki w swym pierwszym skoku osiągnął 118,5m, co było wynikiem aż o 5.5m gorszym od rezultatu Janne Happonena (124m). Utytułowany Fin w serii finałowej zdołał jednak poprawić się o 2,5m, a Janne Happonen nie wytrzymał presji, lądując na zaledwie 115m.
Udane występy zaliczyli także inni młodzi skoczkowie - Olli Pekkala (3 lokata - 120 i 115m), Kimmo Yliriesto (4 miejsce - 116,5 i 114m) oraz piąty Arttu Lappi (115 i 114,5m).
Z niezłej strony pokazał się także brat Mattiego Hautamaekiego - Jussi, który uplasował się na 6 lokacie, po skokach na 116 i 112m.
Nieco zawiódł były Mistrz Świata Juniorów - Veli Matti Lindstroem, zajmując dopiero 10-te miejsce.
W dzisiejszym, ostatnim konkursie z cyklu Finlandia Tour, na skoczni w Vuokatti (HS 100) zwyciężył Janne Happonen, przed Matti Hautamaekim oraz Akseli Kokkonenem.
Wyniki Finlandia Tour - Kuopio, 27.07.2004
1) Matti Hautamäki Puijon HS 232,6 pkt. (118,5 m-121 m)
2) Janne Happonen Puijon HS 232,2 (124-115)
3) Olli Pekkala Lahden HS 222,5 (120-115)
4) Kimmo Yliriesto Lahden HS 213,4 (116,5-114)
5) Arttu Lappi Puijon HS 210,6 (115-114,5)
6) Jussi Hautamäki Puijon HS 206,4 (116-112)
7) Lassi Huuskonen Puijon HS 204,7 (115-111,5)
8) Pekka Salminen Puijon HS 203,5 (115-110)
9) Veli-Matti Lindström Lahden HS 202,8 (110-116)
10) Akseli Kokkonen Lahden HS 202,1 (106-118,5)
-----------------------------------
We wtorek, 27. lipca, w siedzibie firmy Gorenje, generalnego sponsora ekipy słoweńskiej, odbyła się konferencja prasowa z udziałem zawodników i trenera Matjaza Zupana.
Na wstępie trener reprezentacji mówił o zawodnikach, którzy z powodzeniem rywalizowali w dotychczasowych konkursach tegorocznego Letniego Pucharu Kontynentalnego. Dobre miejsce w końcowej klasyfikacji generalnej tej imprezy daje skoczkowi prawo do udziału w Pucharze Świata. Trener Zupan liczy tutaj przede wszystkim na Jerneja Damjana, ale także na Damjana Frasa i Bine Zupana.
Matjaz Zupan opowiedział również o ekipie, która weźmie udział w LGP: "Nasza drużyna na LGP składa się z czterech zawodników. Należą do niej: Rok Benkovic, Peter Zonta, Primoz Peterka i Robert Kranjec. Obecnie w najlepszej dyspozycji jest Benkovic i Kranjec. Peter Zonta musi nabrać pewności siebie i rozpocząć sezon z determinacją. Primoz Peterka, który jest dziś tu nieobecny, trenuje w Villach. Ostatnio był chory, ale już wyzdrowiał. Naszym głównym celem jest oczywiście sezon zimowy, więc letnie konkursy traktujemy jako przygotowanie do drugiej części tego sezonu."
Cele, jakie Słoweńcy chcą osiągnąć tego lata są jasno określone: jeden zawodnik w pierwszej "szóstce", jeden w "ósemce", a drużyna w najlepszej "piątce". Jest bardzo możliwe, że uda się im te rezultaty osiągnąć.
Robert Kranjec ma nadzieję na dobre występy: "Skakałem bardzo dobrze na treningu w Bischofshofen, a także na zawodach Pucharu Kontynentalnego w Oberstdorfie. Dlatego też jestem optymistycznie nastawiony przed konkursami LGP i mam nadzieję, że będę mógł pokazać moje najlepsze skoki.
Pozytywnie nastawiony jest również Rok Benkovic: "Do tej pory skakałem dobrze na treningach, mam nadzieję, że te skoki powtórzę, lub jeszcze polepszę w nadchodzących konkursach."
Jernej Damjan tłumaczył, dlaczego nie udało mu się zakwalifikować do finałowej serii konkursu w Oberstdorfie:
"Dużo lepiej skakałem na treningach. W lecie jest tak, że mam dobre dni i jeden zły. I to był, jak sądzę, ten zły. I nie mogę powiedzie, że zawiniła tutaj tylko pogoda. Ja równiez popełniłem błąd..."
W chwili obecnej słoweńska ekipa jest już w drodze do Hinterzarten, gdzie jutro weźmie udział w treningu i kwalifikacjach. Czy początek LGP będzie równie udany, jak początek CoC? O tym przekonamy się wkrótce.
---------------------------------
W sobotę, 31. lipca, na Maleńkiej, Małej i Średniej Krokwi w stolicy polskich Tatr odbędą się kolejne, letnie zawody dla młodych skoczków, tym razem pod nazwą Mc Donald's Cup. Impreza rozpocznie się już o godzinie 8:00, kiedy to zaplanowano trening najmłodszych na K35.
O godzinie 9:00 rozpocznie się seria próbna, a zaraz po niej konkurs dla dzieci młodszych i starszych. Na godzinę 11:00 planowana jest seria próbna i zawody na K65 dla młodzików. Impreza zakończy się konkursem dla juniorów młodszych. Rywalizacja tej grupy wiekowej rozpocznie się o godz. 13:00 na Średniej Krokwi.
W konkursie zobaczymy zawodników m.in. ze Strbskiego Plesa na Słowacji, wystąpi także młoda, rewelacyjna Czeszka, Vladka Pustkova. Nie zabraknie także naszej, krajowej czołówki młodych skoczków.
Program zawodów:
8:00 trening na K35
9:00 seria próbna i konkurs na K35 (dzieci)
11:00 seria próbna i konkurs na K65 (młodzicy)
13:00 seria próbna i konkurs na K85 (juniorzy młodsi)
Zapraszamy wszystkich kibiców w ten weekend do Zakopanego. Atrakcji i emocji pod naszymi skoczniami z pewnością nie zabraknie.
-----------------------------------------
Informacje, jakie docierają do nas z różnych stron, dotyczące Svena Hannawalda - nie są optymistyczne. Wiadomo już, że nie pojawi się na skoczniach tego lata. Niestety, zapowiada się, że nie zobaczymy tego znakomitego zawodnika również w sezonie zimowym 2004/2005.
Trener niemieckich skoczków Wolfgang Steiert nie wie, czy Sven wróci do skoków i kiedykolwiek stanie na rozbiegu:
"Razem przeżyliśmy cudowne chwile, kiedy Sven jako pierwszy wygrywał wszystkie konkursy Turnieju Czterech Skoczni. To byłoby wielkie przeżycie patrzeć, jak znów skacze, ale muszę być realistą. Teraz najważniejsze jest, by wrócił do zdrowia. Trening i skoki to następny krok, już po zakończeniu terapii."
Przygotowania do sezonu trwają już dość długo. Sven w nich nie uczestniczy. Po wyjściu z kliniki przebywa w gronie najbliższych. Nie ma wśród nich jego największej miłości - Suski.
Rudi Tusch ma nadzieję, że Hanni wróci jednak w sezonie olimpijskim, ale Wolfgang Steiert podchodzi bardzo ostroznie do tej sprawy:
"Sven musi znów poczuć radość z uprawiania sportu, a później sam zrobić pierwszy krok w moim kierunku. On jeszcze nie jest w stu procentach zdrowy."
Czy po tak długiej przerwie trzydziestoletni prawie skoczek, utytułowany, który osiągnał już bardzo wiele, łącznie z najcenniejszymi medalami olimpijskimi, wróci do ciężkich
treningów i zechce rywalizować z młodzieżą, której coraz więcej pojawia się na skoczniach? Czy będzie tak silnie zmotywowany? Nie wiadomo...