Szacuny
11
Napisanych postów
1808
Wiek
48 lat
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
12381
gaz nie zawsze jest dobrym rozwiazaniem. na***anego albo ostro za***anego klijeta goz moze nie ruszyć. czasem na***anego nawet strzał z odległości ok 2 metrów w ryj (z naboju 9mm cs) nie ruszy tylko bardziej w****i. znam taka sytuację i dlatego w gaz nie wierze. zreszta nie zapominajcie że w momencie kiedy wy cos wyjmiecie "dresy" moga zrobić to samo.
Szacuny
9
Napisanych postów
1509
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
12619
booe ma sporo racji powyzej.
Gaz ogolnie jest nienajlepsza forma obrony, jak juz to w formie zelu.
Natomiast pistolet gazowy to dosc kontrowersyjny temat. Teoretycznie mozna nim zabic z odleglosci metra. Czy to dobrze czy zle to osobna kwestia, w kazdym razie najwazniejsza zasada obrony jest skutecznosc, a zabicie napastnika to chyba skuteczna obrona? Ale sa tez minusy. Przeciwnik jesli ma bron palna, ma otwarta furtke do uzycia jej, bo nie musi wiedziec ze akurat my sie bronimy gazowcem. Dla mnie takie ryzyko to juz za duzo. Mozna wystraszyc gazowcem pare band jakis gnojkow, ale w koncu moze sie nie udac. Drugim powaznym minusem jest koniecznosc posiadania pozwolenia. Jesli juz da sie uzasadnic koniecznosc posiadania gazowca, znaczy to ze pewnie uda sie uzyskac pozwolenie na bron palna, ktora stanowi juz lepsza obrone. Ale uzyskanie pozwolenia to dla takich przecietniakow jak my kosmos, wiec nie ma co zawracac sobie tym glowy, najlepiej jest cos cwiczyc, miec troche miesa, paru duzych kolegow i jezdzic samochodem a nie autobusami. to wszystko oczywiscie IMO
--> SFD FIGHT CLUB <--
0111010001101000011010010110111001101011
The fear of death follows from the fear of life. A man who lives fully is prepared to die at any time.
Szacuny
6
Napisanych postów
470
Na forum
21 lat
Przeczytanych tematów
4399
Coto wogóle za określenie "DRESY TO ALBO TAMTO" ja tez nosze dres i nikogo nigdy nie kroiłem!!!!!
"BÓG (+ JPII)--------------------HONOR-------------------OJCZYZNA"
================SFD FIGHT CLUB===============
"Chciałem by Warszawa była wielka (...) i dziś widzę ją wielką"