Nadal słucham podcastów i nadal jestem w szoku że można a nawet trzeba trenować na różnych intensywnościach 😲 i że podbiegi można robić w tlenie a jak tętno ucieka to lepiej maszerować niż przejść na zbyt wysoką intensywność.
W sobotę było bez treningu. W planie mam w tym dniu wolne lub lekki trening core. Na razie spróbuję utrzymać regularne 5 treningów w tygodniu (3x bieganie i 2x siłowy).
Dzisiaj spokojny bieg w terenie, 10km w tlenie a ostatnie dwa kilometry mocniej. Wyszło w zakresie 163-165, dopiero ostatnie kilkaset metrów było 168-170. Płuca i serce luz, jakoś nie odczuły wysiłku natomiast nogi zmęczone. Nie dalam rady biec szybciej i bardziej podbić tętna.
Strava mówi że jestem Local Legend 🤪

W sobotę było bez treningu. W planie mam w tym dniu wolne lub lekki trening core. Na razie spróbuję utrzymać regularne 5 treningów w tygodniu (3x bieganie i 2x siłowy).
Dzisiaj spokojny bieg w terenie, 10km w tlenie a ostatnie dwa kilometry mocniej. Wyszło w zakresie 163-165, dopiero ostatnie kilkaset metrów było 168-170. Płuca i serce luz, jakoś nie odczuły wysiłku natomiast nogi zmęczone. Nie dalam rady biec szybciej i bardziej podbić tętna.
Strava mówi że jestem Local Legend 🤪

4


