SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

Viki - aktywna 40+

temat działu:

Po 35 roku życia

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 50512

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 2873 Napisanych postów 5591 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 82928
Coś pięknego
Aż chce się podróżować!!
Viki - odnośnie siłowego i biegania.
Zauważyłem takie skrajności.
Jak katuje nogi na silowni, to narzekam na treningu biegowym, ze boli, że nie wygodnie itp.
Natomiast biegnąc zawody mega jestem sobie wdzięczny.
Dużo lepiej idą zawody włączając trening siłowy nóg (paradoksalnie narzekając na treningach).
Masz rację, tak to właśnie jest.
Jeśli nie czujesz się na siłach to nie ma co. Za rok będzie lepiej i warto w to wierzyć!!
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14645 Napisanych postów 21862 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620608
Tomasz na przyszły rok mam ambitne plany, zobaczymy co z tego wyjdzie.

Brakuje ostatnio czasu na pisanie.
W niedzielę bueg w terenie, w poniedziałek siłowy w domu, wczoraj znowu bieg w terenie a dzisiaj wolne. Od przyszłego tygodnia zacznie się armagedon bo dzieciaki wracają na zajęcia dodatkowe), Młoda będzie chodzić 3x w tygodniu i musze ją wozić i czekać.

Jeszcze w temacie diety. Odkąd wróciliśmy z urlopu jestem zafascynowana kuchnią włoską. Okazuje się że to nie tylko pizza i makaron Kupiły mnie włoskie sałatki, które jem na obiad w pracy. Co ciekawe w końcu przestałam być wiecznie głodna. Rano do kawy kawałek rogalik drożdżowy własnej roboty. Na śniadanie w pracy "jogurt" czyli skyr z owocami i odżywką plus solidna porcja orzechów. Do tego jeszcze koktajl z warzyw i owoców. Później sałatka i to jest hit. Nie jestem po tym głodna aż do wieczora. Mogę po pracy pobiegać czy zrobić cokolwiek innego a nie szybko obiad żeby tylko coś zjeść. Na wieczór porządna obiadokolacja, makaron/risotto/gnocchi/tortellini a na drugie danie pieczone mięso z ogromną ilością warzyw. Jem teraz dużo więcej tłuszczu niż wcześniej, w postaci oliwy, orzechów i serów. I dużo więcej warzyw które naturalnie komponują się z posiłkiem. Waga póki co nie rośnie Mam więcej energii, nie chodzę głodna spać. Także samopoczucie póki co ok. Jak przyjdzie czas redukcji to się będę martwić jak to ogarnąć
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 2873 Napisanych postów 5591 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 82928
Viki, też włoską kuchnię również bardzo lubię. Byłem w tym roku podobnie jak Ty (Słowenia, Chorwacja i Neapol z okolicami).
Miałem od lat schemat śniadaniowy: płatki owsiane, serek wiejski (najłatwiej w pracy zalać płatki rano i zjeść o 9tej). Jednak bardzo mnie rozpychały i czułem szybko głód.
No i już właściwie od ponad roku zamieniłem te płatki na warzywa (albo mix sałat z biedy, albo cała sałata lodowa) + fasolka z puszki i/lub wiejski i/lub mięso kuraka + olej lniany czy też oliwa.
I jak piszesz - nie mam wahań senności, czuję dłużej sytość, nie czuję braku siły. Też sobie bardzo chwalę tą zmianę :)

W przyszłym roku również planuję wiele zmian - mniej lub bardziej ambitnych, ale wiesz jak to z życiem bywa ...
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14645 Napisanych postów 21862 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620608
Słowenia jest przepiękna, napewno jeszcze kiedyś pojadę.

Ambitne plany dotyczą startów. Chciałabym w końcu wrócić w góry na dłuższe dystanse. Wstępnie planuje GUR48 w maju.

Co do diety - wszystko co czytałam do tej pory sprowadzało się do dwóch rozwiązań. Albo HF i niskie węgle (u mnie odpada ze względu na źle samopoczucie) albo HC i nisko tłuszcz. Dla sportowców wieszkosc polecała właśnie HC. I tak jakoś się przyzwyczaiłam że ten tłuszcz powinien być nisko. Pomimo że nigdy nie mogłam najeść się węglami i ciągle chodziłam głodna, nawet jak jadlam 2800-3000 kcal. A teraz samopoczucie zupełnie inne


Wczoraj trening na zewnątrz. Różne wersje pompek, trochę inverted rows, bicpes i triceps na trx, nogi z gumą. Zrobiłam 3x15 odwodzenie w tył i 3x10 w bok (bo więcej niż 10 nie dałam rady). Do tego jedna seria po 15 wejść na podest i mam dziś zakwasy w tyłku Po takim prostym treningu. To tylko pokazuje jakoe nogi słabe.



?is=_nVLs89xNkOQXXkR
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14645 Napisanych postów 21862 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620608
Piątek

Bieg w terenie, głównie po płaskim. BS + 10x 30/30 czyli 30 sekund szybsze tempo I 30 sek przerwa. Ostatnie dwa odcinki po asfalcie I tempo wyraźnie szybsze niż w terenie. Tyle wystarczyło żeby zmęczyć nogi i mieć zakwasy







W sobotę powinien być siłowy, ale było tyle spraw do załatwienia że nie zdążyłam.



Niedziela

Wg planu zawsze w niedzielę długi spokojny bieg. Tym razem zamiast biegu wypad w Tatry
Później wrzucę fotki


Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-08-31 11:01:59
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 2873 Napisanych postów 5591 Wiek 39 lat Na forum 17 lat Przeczytanych tematów 82928
Fotki z Tatr zawsze mile widziane
Słowacja? Nigdy nie byłem od tamtej strony, zawsze od Zakopanego.
Odkąd byłem ostatni raz, przeraziła mnie ilość ludzi, na Słowacji podobno dużo mniej.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14645 Napisanych postów 21862 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620608
W Tatrach od naszej strony byliśmy raz i też były tłumy, zniechęciło nas to bardzo. Tym bardziej że kultury wielu ludziom brakowało. Na Słowacji zawsze było dużo mniej ludzi, ale w tą niedzielę zaskoczyły nas tłumy. Nigdy wcześniej nie spotkaliśmy tylu ludzi na szlaku.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14645 Napisanych postów 21862 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620608
Poniedziałek

Trening siłowy, sama góra bo nogi zmęczone.


Wtorek

Wolne, nie miałam siły na trening.


Środa

Bieg spokojny na bieżni.
5 min. 6:31
10 min. 6:22
20 min. 6:10
10 min 6:00
5 min 6:22
5 min. 6:31
Bieg praktycznie w całości w tlenie a tempo dobre.





...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 14645 Napisanych postów 21862 Wiek 43 lat Na forum 14 lat Przeczytanych tematów 620608
Wracając do niedzieli.

Trasa Stary Smokowiec- Teryho Chata. Wyszło łącznie 19,5km i 1100m przewyższenia. Młoda nie tylko pokonała całą trasę bez problemu (w październiku skończy 6 lat!). Przeszła trasę dużo szybciej niż zakładaliśmy. Z Chaty Zamkowskiego do Terinki 1h46 a wg tabliczki idzie się 1h45 (czasy przejścia na Słowacji są mocno wyśrubowane). Zakładaliśmy raczej 2,5h. Na dodatek w drodze powrotnej biegła Wulkan energię. Żadnego marudzenia. Na próby upominania że po kamieniach się nie skacze i nie biega bo to niebezpieczne odpowiadała, że ona po prostu tak szybko chodzi bo ma takie tempo w górach Diabeł nie dziecko. Następnym razem idziemy do Zbójnickiej Chaty bo dystans nas już nie ogranicza.
Widoki jak zawsze piękne. Udało nam się spotkać dostojnego Lejenia a na górze widzieliśmy akcje ratunkową.































Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-09-03 16:03:36
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 598 Napisanych postów 817 Wiek 46 lat Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 8487
Viki
Wracając do niedzieli.

Trasa Stary Smokowiec- Teryho Chata. Wyszło łącznie 19,5km i 1100m przewyższenia. Młoda nie tylko pokonała całą trasę bez problemu (w październiku skończy 6 lat!). Przeszła trasę dużo szybciej niż zakładaliśmy. Z Chaty Zamkowskiego do Terinki 1h46 a wg tabliczki idzie się 1h45 (czasy przejścia na Słowacji są mocno wyśrubowane). Zakładaliśmy raczej 2,5h. Na dodatek w drodze powrotnej biegła Wulkan energię. Żadnego marudzenia. Na próby upominania że po kamieniach się nie skacze i nie biega bo to niebezpieczne odpowiadała, że ona po prostu tak szybko chodzi bo ma takie tempo w górach Diabeł nie dziecko. Następnym razem idziemy do Zbójnickiej Chaty bo dystans nas już nie ogranicza.
Widoki jak zawsze piękne. Udało nam się spotkać dostojnego Lejenia a na górze widzieliśmy akcje ratunkową.


Zmieniony przez - Viki w dniu 2026-09-03 16:03:36


plus taki mały organizm błyskawicznie się regeneruje, podejrzewam że już wieczorem tego samego dnia jest pełna gotowość do wyjścia w góry.
1

"czy istota ludzka jest w stanie schylić się i podnieść 363 kg 4 razy w martwym ciągu?"

Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Bóle kolan, brak chrząstki, jak sobie radzicie?

Następny temat

Powrót do siłowni po 15 latach

electro
Polecane artykuły