Cześć!
Zacznę od rzeczy, która odmieni Ci lato bardziej niż jakikolwiek suplement: Twój problem to najprawdopodobniej nie „słaba odporność", tylko klimatyzacja. Zimne, osuszone powietrze z nawiewu wysusza błony śluzowe nosa i gardła — a to one są pierwszą barierą dla wirusów. Gdy wyschną, każdy wirus, który normalnie zostałby zatrzymany, wchodzi bez problemu. Dlatego zimą, bez klimy, nie chorujesz, a latem łapiesz infekcję za infekcją. Sama suplementacja nie zadziała, jeśli nie zajmiesz się przyczyną.
Suplementy masz zresztą poukładane naprawdę dobrze: D3 4000, witamina C, omega i witaminy z grupy B tworzą solidną bazę. Nie musisz tu nic zmieniać.
Co dorzucić do tego, co masz
-Cynk 15-25 mg dziennie — najlepiej przebadany minerał pod kątem infekcji górnych dróg oddechowych. Wzięty od pierwszych objawów realnie skraca przeziębienie. Nie łącz go w jednym momencie z dużą dawką wapnia, bo konkurują o wchłanianie.
-Probiotyk wieloszczepowy — ok. 70-80% komórek odpornościowych mieszka w jelitach; probiotyki zmniejszają częstość infekcji dróg oddechowych. Najprostszy sposób „od kuchni" na odporność.
-Laktoferyna (opcjonalnie, w sezonie) — białko wspierające barierę śluzówki, warta rozważenia, jeśli mimo wszystko dalej będziesz łapać infekcje.
Dlaczego to działa?
Metaanaliza Hemili i wsp. (2016) wykazała, że octan cynku skraca przeziębienie średnio o 2,73 dnia względem 7-dniowego przebiegu
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/27378206/ . Z kolei metaanaliza Martineau i wsp. (2017, BMJ) pokazała, że witamina D obniża ryzyko infekcji dróg oddechowych (OR 0,88), a efekt jest najsilniejszy przy dawkowaniu codziennym, nie w formie rzadkich mega dawek
https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/28202713/ — czyli dokładnie tak, jak już bierzesz D3.