Siema
Anhedonia trwająca rok + obniżony nastrój od 2-3 lat + brak reakcji na regenerację i adaptogeny — to już wykracza poza zwykłe "przetrenowanie" czy niedobory. Twój harmonogram wygląda na mocno obciążający organizm: 8 h pracy fizycznej (6-14), 2 h treningu (15-17), 9 h snu (20-5) — zostaje 5 godzin dziennie na regenerację mentalną, relacje, hobby, jedzenie, dojazdy. Mięśnie regenerują się we śnie, ale mózg potrzebuje też bodźców nagrody i przerwy od trybu zadaniowego, żeby produkować dopaminę.
Brak tego okna tłumaczy, dlaczego sama redukcja objętości nie wystarczyła. Drugi wątek to faktyczna diagnostyka, panowie wyzej słusznie dorzucili fT3, fT4, B12, kwas foliowy, HOMA-IR i podkreślili, że pojedynczy pomiar kortyzolu nie wystarczy.
Skoro tydzień off niewiele zmienił, potrzeba twardszej periodyzacji: 4 tygodnie z 50% obecnej objętości — 2 sesje siłowni tygodniowo (RPE 6-7, bez upadków) + 1 sztuki walki (technika, bez sparingów). To nie "zmarnuje formy" — przy aktualnym przeciążeniu raczej ją odbudujesz. Resztę dni: spacery, basen, sauna, mobility i 2-3 wieczory tygodniowo BEZ żadnej aktywności wymagającej osiągnięć (też bez "muszę chodzić na spacer"). Mózg potrzebuje też trybu pasywnego ;) czytaj op*****lania się.
Suple
Omega-3 2-3 g EPA dziennie (epa ma silna ewidencja w obniżaniu objawów depresyjnych)
SAMe 400-800 mg rano (donator metylowy, wsparcie nastroju)
Kreatyna 5 g/dzień - istnieje ewidencja jej działania antydepresyjnego, nie tylko sportowego
Utrzymaj D3 4000 IU + K2 MK-7 oraz ZMA wieczorem
Rozszerzona diagnostyka
Z Twojej listy prolaktyna, estradiol,
testosteron całkowity + SHBG + albumina (do wyliczenia wolnego, czasem ten laboratoryjny nie daje dobrego obrazu), FSH, LH, witamina D3, magnez, ferrytyna, żelazo
-Kortyzol koniecznie w profilu dobowym lub kortyzol w ślinie 4× dziennie, nie pojedynczy pomiar
-fT3, fT4, anty-TPO (pełna tarczyca), B12 + homocysteina + kwas foliowy (oś metylacji wpływa na nastrój), glukoza + insulina na czczo (HOMA-IR), lipidogram, CRP, DHEA-S, testosteron wolny