Witam wszystkich tu zebranych, proszę o poradę.
Około 11 miesięcy temu przeszedłem na redukcje, od tamtego momentu przeplatałem momenty deficytu kalorycznego i zera kalorycznego, gdy czułem duże spadki. (Głównie redukowałem).
Zaczynałem z poziomu myślę 20-23% tłuszczu, i wagi 88-89 kg, teraz ważę około 83 kg, body fat jak na zdjęciach. Przechodząc do sedna: siła na treningach spada, energia bardzo mocno spada, nie chce mi się chodzić na tą siłownię, trening mnie męczy już po piewszym ćwiczeniu.
Czy po tak długim okresie bez nadwyżki, i sylwetce jak na zdjęciach niżej, mogę wchodzić na delikatną nadwyżkę ?
Mówię tu o delikatnej nadwyżce 100-200 kalorii, na okres dosłownie kilku miesięcy , aby wypełnić mięśnie, nabrać/poprawić siłę, odzyskać trochę nabicia, i potem znowu redukować już solidnie ?
Zaznaczam że nie zależy mi na sylwetce plażowej, ale też nie chce zalać się nie potrzebnie tłuszczem.
Zdjęcia niżej

Około 11 miesięcy temu przeszedłem na redukcje, od tamtego momentu przeplatałem momenty deficytu kalorycznego i zera kalorycznego, gdy czułem duże spadki. (Głównie redukowałem).
Zaczynałem z poziomu myślę 20-23% tłuszczu, i wagi 88-89 kg, teraz ważę około 83 kg, body fat jak na zdjęciach. Przechodząc do sedna: siła na treningach spada, energia bardzo mocno spada, nie chce mi się chodzić na tą siłownię, trening mnie męczy już po piewszym ćwiczeniu.
Czy po tak długim okresie bez nadwyżki, i sylwetce jak na zdjęciach niżej, mogę wchodzić na delikatną nadwyżkę ?
Mówię tu o delikatnej nadwyżce 100-200 kalorii, na okres dosłownie kilku miesięcy , aby wypełnić mięśnie, nabrać/poprawić siłę, odzyskać trochę nabicia, i potem znowu redukować już solidnie ?
Zaznaczam że nie zależy mi na sylwetce plażowej, ale też nie chce zalać się nie potrzebnie tłuszczem.
Zdjęcia niżej

Krzysztof Piekarz