SFD - po prostu najlepsze ceny! RABATY DO 90%
SFD.pl - Sportowe Forum Dyskusyjne Forum

DT laide - idę po zdrowie

temat działu:

Ladies SFD

słowa kluczowe: ,

Ilość wyświetleń tematu: 35969

Nowy temat Wyślij odpowiedź
...
Napisał(a)
nightingal Moderator
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 6785 Napisanych postów 36465 Wiek 47 lat Na forum 22 lat Przeczytanych tematów 683019
ten - 1 kg to wcale niezły wynik. Lepiej wolno gubić tkankę tłuszczową niż radykalnie szybko. Organizm nie lubi takich zmian gwałtownych.

BEZ BÓLU NIE MA EFEKTÓW !!!

...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
nightingal
ten - 1 kg to wcale niezły wynik. Lepiej wolno gubić tkankę tłuszczową niż radykalnie szybko. Organizm nie lubi takich zmian gwałtownych.


Tak, tak zdecydowanie wole chudnac wolniej. Te 10 kg co juz schudlam to wlasnie takim tempem -1kg/miesiac i jestem spokojna, ze do tej wagi nie wroce.
Ale nie obrazilabym sie, jakby to bylo 1,5-2 kg/miesiac

Koniec koncow zalozylam, ze co ma byc, to bedzie. Jesli bede szla takim tempem to tez ok, osiagne swoje zalozenia w odpowiednim czasie. Po prostu jestem niecierpliwa, ale wiem ze szybsze tempo moze mi namieszac i w organizmie i w glowie.

Jak to dobrze, ze nie rzucalam sie nigdy na swiateczny stol, bedzie mi latwiej za miesiac. Ale uszka z grzybami juz sie mroza, barszczyku sobie nie odmowie
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
Wczorajsza miska 1670 kcal, 103B/46T/194W

Zobaczymy, jak wyjdzie dzisiaj, bo nie wiem, czy bede miala czas na sensowna kolacje.... Jak na razie jestem na 780 kcal wiec w razie czego moge sobie pozwolic na zjedzenie czegos na szybko na miescie (mam autobusy co pol godziny, wiec pewnie dojade do domu okolo 20.30 bo na poprzedni moge nie zdazyc, a o 20.40 musze jechac na kurs, wiec najbardziej prawdopodobne jest ze bede miala te 15-20 minut przed autobusem zeby cos wziac).

Bylam rano u pulmonologa. Zebral obszerny wywiad, zrobil spirometrie (siedzialam u niego 50 minut, rzadko mi sie zdarza zeby lekarz sie tak zaangazowal) i powiedzial, ze moge miec astme. Mam kilka dodatkowych badan do zrobienia, widzimy sie ponownie za pol roku i zobaczymy. Ale przepisal mi spray dla astmatykow do uzycia w razie potrzeby.

Zdziwilo mnie to mocno, bo to ostatnia rzecz, ktora bym podejrzewala, ale teraz tak mysle, ze mycie podlogi wywoluje u mnie zadyszke i od dzieciaka mialam problem przy bieganiu, bo moje miesnie mialy jeszcze spory zapas 'mocy', zeby biegnac szybciej, ale pluca nie nadazaly.

Moze to astma, moze to nie astma, zobaczymy, ale od 10 dni nie pale i nie mam zamiaru tego zmieniac.


Zmieniony przez - laide w dniu 21/11/2024 15:39:05
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
Dzien doberek.

Wczoraj po tych 780 kcal przestalam liczyc, ale jestem pewna na 99% ze nie przekroczylam 1800 kcal, chociaz makro nie bylo na pewno idealne. Zjadlam schiacciate (nie jakas duza, mniej wiecej wielkosci dloni) z serem i szynka parmenska (zeby chociaz odrobine tego bialka miec ) i potem w domu na szybko zrobilam sobie 30 gram bialka z 280 gram mleka.

Dzisiaj tez bede miala problem z policzeniem wszystkiego, bo wracajac o polnocy do domu odkrylam, ze moj maz zapomnial mi przygotowac mojego lososia z ryzem, a nie moglam sobie pozwolic na 'marnowanie' czasu przeznaczonego na sen (wstaje o 6, chociaz dzisiaj w sumie nie slyszalam budzika i spalam do 7). Wiec bede improwizowac:

Nie majac czasu na sniadanie (zeby zdazyc do pracy normalnie wychodze na autobus o 7... wiec mialam 20 minut na blyskawiczne ogarniecie sie i wskoczenie do samochodu, bo autobusu o tejporze juz nie mialam) je ominelam, zabralam ze soba skyr, ktory zaraz zjem. Nie majac obiadu zamowie sobie zupe krem z ryzem/kuskusem (zalezy co bedzie do dyspozycji) albo wezme sobie sredniego bowla, ktory powinien miec nie wiecej niz 700 kcal. Bedac bez sniadania i z marnym drugim sniadaniem raczej moge sobie na to pozwolic. Jeszcze zdecyduje, czy wole zjesc na cieplo czy na zimno. W przerwie obiadowej wyskocze tez do sklepu i kupie sobie wafle i jakas wedlinke. A na kolacje zrobie nieszczesnego lososia. Mysle, ze powinno byc ok.

Na weekend narobie omletow z warzywami, bo mam w domu 500 gram bialka jaja kurzego, ktore jutro konczy waznosc, najem sie ja, moj maz i wcisne tez mojej siostrzenicy ktora do mnie jutro przychodzi. Wszyscy beda zadowoleni (poza psem, ktory nic z tego nie dostanie).

Uff, to sa szalone dwa dni, na szczescie juz malo brakuje do weekendu. No i dzisiaj wieczorem oczywiscie ide na silownie!
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
Dzien dobry!

W piatek nie dotarlam na silownie, ale nadrobilam w sobotni poranek!

Martwy ciąg
8x30/5x40/5x50/5x50/5x50 (a może zrobiłam jeszcze jedno 5x50? Nie mogę się doliczyć)
Wyciskanie sztangi stojąc
14/14/16/16
ściąganie drążka górnego do klatki szeroko z nachwytem
20/25/25/30
Przysiad bułgarski
2 serie 8p + 1 seria 8p z 8 kg (może spróbuję goblet squat następnym razem?)
uginanie nóg siedzac
10/15/20/25
wyciskanie w poziomie w siadzie na maszynie
10/10/15/15

Sprobowalam z 4 seriami tym razem, nie robiac rozgrzewki na biezni. W ten sposob zajelo mi to 50 minut (+ chwila na przygotowanie sobie sztangi do martwego). Fajne domsy do dzisiaj - czuje ze cos zrobilam, ale jestem w stanie sie ruszac

Nagralam tez martwy, poprawie wideo i Wam wrzuce.

Dieta w ten weekend troche slabo, ale mysle ze miescilam sie w kaloryce. Moje postanowienie o niepiciu alko tez slabo - w piatek wyszlam z kolezanka z pracy i wypilam kieliszek prosecco, w sobote otworzylismy z mezem butelke przy robieniu kolacji i wypilam 2-3 kieliszki, wczoraj wieczorem podobnie. Chociaz tyle ze samo wino, zadnych spritzow czy koktaili, no ale nie pomaga z pewnoscia.

Coz, dzisiaj tez jest dzien, mam zaplanowane 1720 kcal 129B/41T/206W i silownia.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
Wracam z DL!



?si=ZHUyvy-gfewPVJLX

Cos mi tu nie gra, ale nie wiem co. Wy na pewno wylapiecie.

Koniec koncow czuje, ze nie uda mi sie dzisiaj isc na silownie, bo musze podskoczyc po pracy w jedno miejsce, a jak juz ogarne co mam ogarnac to bedzie po 21, a silownia o 22 zamyka... No nic, moze jednak sie wyrobie, a jak nie to trudno. W srode salsa a w piatek juz nie powinnam miec zadnych niespodzianek i dam rade dotrzec. Bywa i tak.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4272 Napisanych postów 5120 Wiek 47 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 118521
Nie gra ci to, bo przede wszystkim sztange masz zbyt nisko przez za małe kółka i dlatego ciężko ci dobrze wyczuć ten ruch na początku, jak startować, Leciutko ci to idzie, ten ciężar to dla ciebie żadne wyzwanie i po prostu będziesz go podnosić rękami a nie robic martwy ciag
Przede wszystkim musisz albo założyć większe kółka, typowe olimpijskie krążki duże, albo ustawić te sztangę na podwyższeniu, wtedy łatwiej ci będzie ustawić się. Możesz też dołożyć ciężaru żeby było co podnosić, Będzie ci łatwiej wyczuć ruch.
Nie ma co wymieniac bledow, bo sie zagubisz i nie ogarniesz tych wszystkich detali I tylko wyjdzie to na niekorzyść, bo utkniesz na tych detalach, za dużo myślenia też nie pomaga, nie wygląda ogólnie źle, nic złego ci się nie stanie jak będziesz tak robić dalej, myślę że na tym etapie to po prostu musisz troche tego sie narobic żeby wyczuć ruch, tylko najpierw właśnie zacznij wyżej i dołóż kg, min 60 kg wez.
1
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
madzia_666
Nie gra ci to, bo przede wszystkim sztange masz zbyt nisko przez za małe kółka i dlatego ciężko ci dobrze wyczuć ten ruch na początku, jak startować, Leciutko ci to idzie, ten ciężar to dla ciebie żadne wyzwanie i po prostu będziesz go podnosić rękami a nie robic martwy ciag
Przede wszystkim musisz albo założyć większe kółka, typowe olimpijskie krążki duże, albo ustawić te sztangę na podwyższeniu, wtedy łatwiej ci będzie ustawić się. Możesz też dołożyć ciężaru żeby było co podnosić, Będzie ci łatwiej wyczuć ruch.
Nie ma co wymieniac bledow, bo sie zagubisz i nie ogarniesz tych wszystkich detali I tylko wyjdzie to na niekorzyść, bo utkniesz na tych detalach, za dużo myślenia też nie pomaga, nie wygląda ogólnie źle, nic złego ci się nie stanie jak będziesz tak robić dalej, myślę że na tym etapie to po prostu musisz troche tego sie narobic żeby wyczuć ruch, tylko najpierw właśnie zacznij wyżej i dołóż kg, min 60 kg wez.


Poprzednio wrzucilam 60 kg, opornie mi szlo, wrzuce jeszcze raz, jak tylko wsiade do autobusu.

Niestety te krazki sa najwiekszymi dostepnymi na silowni wiec bede podkladac cos pod spod.
...
Napisał(a)
Ekspert
Jest liderem w tym dziale Szacuny 4272 Napisanych postów 5120 Wiek 47 lat Na forum 16 lat Przeczytanych tematów 118521
Nie opornie szlo, tylko bylo ciezej, bo tak ma byc, ciezej, ciezko, wlasnie tak.
...
Napisał(a)
Ekspert
Szacuny 126 Napisanych postów 192 Wiek 33 lat Na forum 3 lata Przeczytanych tematów 3102
madzia_666
Nie opornie szlo, tylko bylo ciezej, bo tak ma byc, ciezej, ciezko, wlasnie tak.


O tak mi szlo:



Potrzebujesz szybkiej i rzetelnej porady z zakresu treningu, dietetyki i suplementacji? Skorzystaj z porad naszych ekspertów!
Nowy temat Wyślij odpowiedź
Poprzedni temat

Ocena formy.

Następny temat

Jak ułożyć plan treningowy całego ciała (ile ćwiczeń z każdej partii)?

electro
Polecane artykuły