tak jak w temacie, mam ogromny problem z treningiem nóg a w szczególności z ćwiczeniami ze sztangą na plechach.
Gdy wykonuję przysiady, wykroki w przód/tył ze sztangą na plecach po serii czuje się jakbym miał zaraz stracić przytomność, nie słyszę dźwięku z otoczenia i czuje się jak w próżni. Serce bije mi bardzo szybko, powodując dyskomfort oraz w moment twarz zalewa mi się potem i nie przyjemnie boli mnie głowa. Problem jest przy większości ćwiczeń na nogi ale szczególnie odczuwalne jest gdy ćwiczę ze sztangą na plecach, dodam że podczas ćwiczeń innych partii nie borykam się z takimi problemami. Jak zauważyłem problem pojawia się po zakończeniu ćwiczenia, pomiędzy seriami. Przysiadów nie robię ze względu na to iż podczas samego ćwiczenia odczuwam już zamroczenie. Próbowałem kontrolować oddech, ale to nie w tym jest problem. Ostatnio zmuszony byłem ominąć 1 serie wykroków w tył ponieważ czułem, że przy kolejnej bym zemdlał. Przypuszczam że jest to związane ze skaczącym ciśnieniem, i raczej nie ma złotego środka na tą przypadłość, natomiast chciałbym się dowiedzieć czy tego typu treningi mogą być inwazyjne dla zdrowia oraz jakieś porady co mogę zrobić aby ograniczyć to uczucie.
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz