Cześć,
Najprawdopodobniej przeciążyłem w pracy kiedyś skręcone i zaleczone kolano i niestety teraz po kilkunastu np kucnięciach w pracy czuję ból. Lekarz pierwszego kontaktu za bardzo nie pomógł, leki przeciwbólowe, oszczędzać kolano i za 2 tygodnie wizyta. W pracy dostałem inna robotę przy której nie będzie potrzeby kucać, zamówiłem sobie stabilizator kolana taki naciągany (nie na rzepy) i zastanawiam się co z treningiem.
Obecnie trenuję 3x w tygodniu fbw i do tego chodzę 2 razy w tygodniu na basen popływać relaksacyjnie. Trening zaczynam na orbitreku, potem rozgrzewka i trening. Odrzucam na pewno przysiady i martwy ciąg (chyba ze zastąpić te ćwiczenia na maszynach? Ale boje się o to kolano). Plecy z wiosłowania na podciąganie albo wiosłowanie hantlem w oparciu o ławkę, Ohp zamieniłbym na wyciskanie sztangielek siedząc, biceps zamiast stojąc to albo na modlitewniku albo siedząc, triceps też na siedząco.
Dobrze planuję? A co z basenem?
Pozdrawiam
Najprawdopodobniej przeciążyłem w pracy kiedyś skręcone i zaleczone kolano i niestety teraz po kilkunastu np kucnięciach w pracy czuję ból. Lekarz pierwszego kontaktu za bardzo nie pomógł, leki przeciwbólowe, oszczędzać kolano i za 2 tygodnie wizyta. W pracy dostałem inna robotę przy której nie będzie potrzeby kucać, zamówiłem sobie stabilizator kolana taki naciągany (nie na rzepy) i zastanawiam się co z treningiem.
Obecnie trenuję 3x w tygodniu fbw i do tego chodzę 2 razy w tygodniu na basen popływać relaksacyjnie. Trening zaczynam na orbitreku, potem rozgrzewka i trening. Odrzucam na pewno przysiady i martwy ciąg (chyba ze zastąpić te ćwiczenia na maszynach? Ale boje się o to kolano). Plecy z wiosłowania na podciąganie albo wiosłowanie hantlem w oparciu o ławkę, Ohp zamieniłbym na wyciskanie sztangielek siedząc, biceps zamiast stojąc to albo na modlitewniku albo siedząc, triceps też na siedząco.
Dobrze planuję? A co z basenem?
Pozdrawiam
Krzysztof Piekarz
