t3 i joszke odstawiasz z dnia na dzień.
co do wyjścia z keto i przejścia na masę. wiele osób ma problem z kontrola ogolno pojętej glikemii jak nagle dodadzą węgli. ja tego problemu nie mam i z dnia na dzień mogę wejść na kilkaset gram węgli i jest ok. ale wiele osób nie ogarnia głodu i naporu na jedzenie, dlatego jeśli nie znasz na tyle swojego organizmu to wyjdź z niej powoli. spokojnie dodawaj po 50g węgli, a zacznij od dodania 100g w okresie potreningowym. w kolejnym tyg, czy np za 4-5 dni dodasz kolejne węgle np następne 50g które dodasz przedtreningowo. czyli zawsze najpierw upakuj pierwsze węgle w okresie okołotreningowym, dopiero później dodawaj do kolejnych posiłków. natomiast w dnt daj węgle na początek do ostatniego posiłku. i tak bym je w dnt dodawał czyli idąc od ostatniego posiłku do pierwszego.
oczywiście białko podbijasz do okolic 3g/kgmc,no a tłuszcz to już będzie pozostała część kaloryczności.
co do wyjścia z keto i przejścia na masę. wiele osób ma problem z kontrola ogolno pojętej glikemii jak nagle dodadzą węgli. ja tego problemu nie mam i z dnia na dzień mogę wejść na kilkaset gram węgli i jest ok. ale wiele osób nie ogarnia głodu i naporu na jedzenie, dlatego jeśli nie znasz na tyle swojego organizmu to wyjdź z niej powoli. spokojnie dodawaj po 50g węgli, a zacznij od dodania 100g w okresie potreningowym. w kolejnym tyg, czy np za 4-5 dni dodasz kolejne węgle np następne 50g które dodasz przedtreningowo. czyli zawsze najpierw upakuj pierwsze węgle w okresie okołotreningowym, dopiero później dodawaj do kolejnych posiłków. natomiast w dnt daj węgle na początek do ostatniego posiłku. i tak bym je w dnt dodawał czyli idąc od ostatniego posiłku do pierwszego.
oczywiście białko podbijasz do okolic 3g/kgmc,no a tłuszcz to już będzie pozostała część kaloryczności.
when im going to do some mountaineering actually im going back home
