Cześć,
leci dziesiąty tydzień redukcji, bawię się procesem i zaczynam szukać urozmaiceń do diety. Ostatnio wrzuciłem sobie 100 gram makaronu ze 150g mozzarrelli + papryka pepperoni i około 100g arrabiaty/passaty pomidorowej, całość do piekarnika. Smakowało zaj**iście, ale mam wątpliwości jak wpływa taka obróbka termiczna (tj. około 10 minut w temperaturze 200 stopni) na mozzarellę i wydzielanie się tłuszczów trans (+ewentualny wpływ na wartości odżywcze)? Jeszcze raz zaznaczę - jestem na redukcji.
Skoro już tu jestem to zadam od razu drugie pytanie - zauważyłem, że większość ludzi do tradycyjnego omleta śniadaniowego wrzuca same białka jaj. Osobiście nie mam co robić z żółtkami, nie lubię marnotrawić, więc omlet wjeżdża z 4 całych jaj, w makro wszystko się zgadza - rzecz jasna. Ma to jakieś znaczenie czy IIFYM i olać to?
Dzięki za odpowiedzi. ;)
leci dziesiąty tydzień redukcji, bawię się procesem i zaczynam szukać urozmaiceń do diety. Ostatnio wrzuciłem sobie 100 gram makaronu ze 150g mozzarrelli + papryka pepperoni i około 100g arrabiaty/passaty pomidorowej, całość do piekarnika. Smakowało zaj**iście, ale mam wątpliwości jak wpływa taka obróbka termiczna (tj. około 10 minut w temperaturze 200 stopni) na mozzarellę i wydzielanie się tłuszczów trans (+ewentualny wpływ na wartości odżywcze)? Jeszcze raz zaznaczę - jestem na redukcji.
Skoro już tu jestem to zadam od razu drugie pytanie - zauważyłem, że większość ludzi do tradycyjnego omleta śniadaniowego wrzuca same białka jaj. Osobiście nie mam co robić z żółtkami, nie lubię marnotrawić, więc omlet wjeżdża z 4 całych jaj, w makro wszystko się zgadza - rzecz jasna. Ma to jakieś znaczenie czy IIFYM i olać to?
Dzięki za odpowiedzi. ;)
Krzysztof Piekarz


