Cześć!
Słuchajcie, może to głupie, może dla Was nawet zabawne, ale mam pewne pytanie. Mianowicie od niedługiego czasu zacząłem się brać za siebie. Jestem szczupłym chłopakiem i właściwie zawsze marzyła mi się dość fajna klata. Ze względu na brak doświadczenia zacząłem od tzw. ogólnorozwojówki, zwiększając swoją aktywność. Zacząłem również wyciskać sztangę na ławce prostej i łamanej dodatnie. Nie są oczywiście to jakieś super ciężary na miarę chwalenia. Zauważyłem, że po kolejnych dniach wyciskania ( robię to co dwa dni głównie), w trakcie rozgrzewki- a właściwie rozciągając klatkę piersiową czuję dość intensywne ciągnienie od mostka w stronę ramion. Nie odczuwam bólu, nie jest to nieprzyjemne i umożliwia mi normalne, dalsze ćwiczenie. Przy tym ciągnieniu słyszę dość specyficzne i charakterystyczne odgłosy rozciągania.Strzelanie? Sam nie wiem jak to określić. Co nigdy wcześniej ( przed rozpoczęciem ćwiczeń oczywiście) nie miało miejsca. Chciałem zauważyć też, że mam dość płaską klatkę piersiową, a co więcej- ciężko byłoby nazwać to ciągnieniem mięśni, jako, że właściwie w miejscu mostka ich nie mam. Po prostu, jest mostek, płaski. Powiedzcie mi, czy to normalne, czy powinienem zmienić ćwiczenia, bo być może robię to błędnie i jest to pierwszy krok to kontuzji? W pracy, z rana, również jeżeli się rozciągam, ot po prostu ściągam ręce w tył, za plecy, czuję to charakterystyczne ciągnięcie, które po kilkukrotnym powtórzeniu po prostu znika.
Żeby nie być niedorzecznym, ze względu na moją mało rozwiniętą formę, wstawiam zdjęcie klaty z neta z zaznaczonym miejscem opisanego "ciągnienia"
Druga sprawa- ostatnio również dość mocno zmieniła się moja aktywność-rowery, bieganie, rolki, wiosłowanie, a nawet brzuszki na ławce skośnej, ale zauważyłem, że zamiast bardziej płaskiego brzucha, robi się on większy. Dieta zamówiona o dietetyka, w opraciu o masę ciała i aktywność. Nie mam zbyt wielkiej nadwyżki energetycznej, cobym mógł przez dietę po prostu tyć. Jakieś pomysły?

Słuchajcie, może to głupie, może dla Was nawet zabawne, ale mam pewne pytanie. Mianowicie od niedługiego czasu zacząłem się brać za siebie. Jestem szczupłym chłopakiem i właściwie zawsze marzyła mi się dość fajna klata. Ze względu na brak doświadczenia zacząłem od tzw. ogólnorozwojówki, zwiększając swoją aktywność. Zacząłem również wyciskać sztangę na ławce prostej i łamanej dodatnie. Nie są oczywiście to jakieś super ciężary na miarę chwalenia. Zauważyłem, że po kolejnych dniach wyciskania ( robię to co dwa dni głównie), w trakcie rozgrzewki- a właściwie rozciągając klatkę piersiową czuję dość intensywne ciągnienie od mostka w stronę ramion. Nie odczuwam bólu, nie jest to nieprzyjemne i umożliwia mi normalne, dalsze ćwiczenie. Przy tym ciągnieniu słyszę dość specyficzne i charakterystyczne odgłosy rozciągania.Strzelanie? Sam nie wiem jak to określić. Co nigdy wcześniej ( przed rozpoczęciem ćwiczeń oczywiście) nie miało miejsca. Chciałem zauważyć też, że mam dość płaską klatkę piersiową, a co więcej- ciężko byłoby nazwać to ciągnieniem mięśni, jako, że właściwie w miejscu mostka ich nie mam. Po prostu, jest mostek, płaski. Powiedzcie mi, czy to normalne, czy powinienem zmienić ćwiczenia, bo być może robię to błędnie i jest to pierwszy krok to kontuzji? W pracy, z rana, również jeżeli się rozciągam, ot po prostu ściągam ręce w tył, za plecy, czuję to charakterystyczne ciągnięcie, które po kilkukrotnym powtórzeniu po prostu znika.
Żeby nie być niedorzecznym, ze względu na moją mało rozwiniętą formę, wstawiam zdjęcie klaty z neta z zaznaczonym miejscem opisanego "ciągnienia"
Druga sprawa- ostatnio również dość mocno zmieniła się moja aktywność-rowery, bieganie, rolki, wiosłowanie, a nawet brzuszki na ławce skośnej, ale zauważyłem, że zamiast bardziej płaskiego brzucha, robi się on większy. Dieta zamówiona o dietetyka, w opraciu o masę ciała i aktywność. Nie mam zbyt wielkiej nadwyżki energetycznej, cobym mógł przez dietę po prostu tyć. Jakieś pomysły?

Krzysztof Piekarz