Wkręcasz sobie.
Nie masz nabicia na planie z 6 ćwiczeniami na sesję a miałeś na planie z 3 ćwiczeniami:)
Sam popatrz jak to groteskowo brzmi.
Przyzwyczaiłeś się do jednego zakresu powtórzeń, nie masz czucia mięśniowego bo zawsze robiłeś tylko niskie repy a tutaj cardio na 15 powt i obstawiam, że przy ostatnich powt pracę przejmują już mięśnie inne niż docelowe. Po prostu nie machasz technicznie, ale właśnie MACHASZ zamiast ćwiczyć.
Spokojnie, przerabiałem to - nie jest wina planu tylko ćwiczącego któremu brak... w sumie trudno powiedzieć czego konkretnie: wytrzymałości siłowej, wyuczonej automatyzacji ruchu, mind muscle?
Może zacząłeś 15-10-5 od za dużych ciężarów zamiast zaniżyć i jechać długą progresją?
Nie wiem, ja bym posiedział na 15-10-5 z 2 miechy i wtedy pokombinował nad innym mikrocyklem.
Ps.
Organizm nas oszukuje i miarą postępów treningowych na pewno nie jest SFLACZENIE/POMPA/NABICIE. To są subiektywne uczucia na które ma znaczny wpływ kondycja psychofizyczna ćwiczącego, a na takową ma wpływ wiele czynników, jak choćby somatyczne.
Ludzie przecież umierają, idą na trening i biją maksy.
Czują się jak g**** a robią treningi życia.
Płascy na redukcji a na zawodach nabici i pełni.
Dlaczego? Organizm nas oszukuje, dostarcza błędnych sygnałów które nie zawsze trzeba traktować jak wyrocznię, na 100%.
Nie wkręcaj sobie tylko ćwicz dopóki masz progres.
I nie wiem o jaki efekt wizualny Ci chodzi - jak masz wysoki bf nigdy nie będzie efektu wizualnego.
Marc Fitt nie robi SS i co, on nie robi efektu wizualnego jak zdejmie koszulkę?;)
Larry Wheels też raczej nie robi SS i co, nie ma efektu wizualnego półnago?;)
Zmieniony przez - Gats 2 w dniu 2019-05-26 23:15:36