Jeśli już tez o drążku mowa - i - jak gdzieś tam zostało zaznaczone - o rozprawianiu się z mitami treningowymi, warto myśle poruszyć tez temat pokrewny, a z podciąganiem związany - mianowicie czasem można się spotkać z opinia, jakoby łączenie drążka i ciągów na jednym treningu (zwłaszcza w zestawieniu gdy drążek występuje jako pierwszy) było „szkodliwe”, kontuzjogenne (np. Słynne rozciągnięcie kręgosłupa).
Dla mnie jedno i drugie to mit.
Slyszalam jedynie, ze ryzyko (nie związane zreszta z kręgosłupem) może zaistnieć jedynie przy niedostatecznej w obu ćwiczeniach technice (targetowanie drążka na
biceps/prace ramionami a nie plecami i brak pełnego wyprostu ramion w ruchu podciągania a w przypadku następującego później martwego - nieadekwatny ciężar, rekordy na jedno powtórzenie itp.) co może spowodować np. Kontuzje bicepsa.
Czyli przy zachowanej technice ryzyka być nie powinno.
Kolejność nie powinna mieć znaczenia bo ta może być ustalana/determinowana np. na podstawie celu treningowego (czyli jak np. masteruje drążek to daje go na pierwsze ćwiczenie). Naturalnym zaś jest, ze takie czy owakie następstwo wykonywania ćwiczeń wpłynie / może wpłynąć na sile chwytu.
Jedyne odstępstwa od ww. reguły jakie bym tutaj mogła widzieć - to:
- osoby z niedostateczna technika w ww. Ćwiczeniach/zaczynające przygodę z treningiem siłowym
-osoby z jakimiś przeciwwskazaniami do wykonywania ww. ćwiczeń.
- kiedyś cos słyszałam o budowie anatomicznej, która nie predestynuje ale tutaj nie potrafię rozwinąć tematu w odniesieniu do łączenia/nie laczenia ww. cwiczen.
Jako ze topic ma być „burza mózgów”, chętnie poznam inne opinie.