W piątek wieczorem dopadło mnie przeziębienie, zapewne dlatego w czwartek byłam niemrawa i przymulona. Tak więc w zeszłym tygodniu skończyło się na 2 treningach, miałam iść na siłownię w sobotę ale z powodu przeziębienia nie poszłam. Na szczęście szybko przegoniłam zarazę czosnkiem, rosołem i odpoczynkiem w domu. Wczoraj trening zaliczony, dzisiaj już czuję jak DOMSy na plecach i klacie się tworzą. W niedzielę do michy trochę śmieci wpadło w postaci czipsów, popcornu, 2 kawałków pizzy i nalewki wiśniowej.
Trening 29.01.2019
1. opuszczanie na drążku
3x7 chwyt neutralny, 7 nachwyt
2. przyciąganie linki dolnego wyciągu do brzucha
8x25kg3 4x10x20kg
3. wykroki chodzone
4x16x14kg
4. pompki
4x9
5. unoszenie hantli do boku
4x8x4kg
6. wyciskanie francuskie sztangi łamanej leżąc
4x12x10kg
7. uginanie młotkowe przedramion
4x8x7kg
8. unoszenie tułowia leżąc
4x13cc
Trening 29.01.2019
1. opuszczanie na drążku
3x7 chwyt neutralny, 7 nachwyt
2. przyciąganie linki dolnego wyciągu do brzucha
8x25kg3 4x10x20kg
3. wykroki chodzone
4x16x14kg
4. pompki
4x9
5. unoszenie hantli do boku
4x8x4kg
6. wyciskanie francuskie sztangi łamanej leżąc
4x12x10kg
7. uginanie młotkowe przedramion
4x8x7kg
8. unoszenie tułowia leżąc
4x13cc
Ogólnie nie lubię latać za ciuchami i nie znam się na modzie, no ale w takiej sytuacji trzeba wspomóc siostrę.
.
. W tym tygodniu siłowni już raczej nie będzie. Wolę 2 dni odpuścić niż zaliczyć nawrót zarazy. Micha raczej niedojedzona przez ostatnie dni z powodu braku aktywności i przeziębienia.
szybkiego powrotu do zdrowia życzę. 
