Jak w temacie.
Potrzebuję zrobić duży progres w mobilności nóg i bioder bo kiepsko z tym - lata dźwigania ciezarow bez rozciagania.
I jest problem w techniką wysokich kopnięć. 34 lata.
Jeden trener mówi żeby się nie spinać i robić rozciąganie może 2-3 razy w tygodniu bo nie mam 18l, rozciąganie to mikrourazy i trzeba mieć czas na regenerację.
Drugi - podobne podejście, mam wrazenie ze moim trenerzy K1 nie spinają sie nad szpagatami i męczeniem ludzi rozciąganiem, tylko technika, technika - bo wszystkie inne parametry łatwo sobie poprawić. W porównaniu do innych sportów walki na ktore chodzilem - maly nacisk na mobilność.
Jak to widzicie?
Potrzebuję zrobić duży progres w mobilności nóg i bioder bo kiepsko z tym - lata dźwigania ciezarow bez rozciagania.
I jest problem w techniką wysokich kopnięć. 34 lata.
Jeden trener mówi żeby się nie spinać i robić rozciąganie może 2-3 razy w tygodniu bo nie mam 18l, rozciąganie to mikrourazy i trzeba mieć czas na regenerację.
Drugi - podobne podejście, mam wrazenie ze moim trenerzy K1 nie spinają sie nad szpagatami i męczeniem ludzi rozciąganiem, tylko technika, technika - bo wszystkie inne parametry łatwo sobie poprawić. W porównaniu do innych sportów walki na ktore chodzilem - maly nacisk na mobilność.
Jak to widzicie?
FLUCTUAT NEC MERGITUR
Krzysztof Piekarz
