Hej,
Odebrała niedawno swoje wyniki badań tarczycowych i wyszło:
-TSH 1,9 (0,27 - 4,2),
-FT3 3,25 (3,10 - 5,30),
-FT4 0,96 (0,93 - 1,70),
-dodatkowo FSH nisko, 0,47 (normy wszystkie są powyżej 1, jedynie dla kobiet w ciąży <0,3) - brak miesiączki od lutego.
Lekarz rodzinny standardowo - no niskie wyniki tarczycowe, ale jeszcze w normie, więc może początek niedoczynności, może nie.... Generalnie nic się nie dowiedziałam, dostałam skierowanie do endo - terminy na za rok. Co myślicie? Jak podkręcić jakoś te wyniki? Jestem przerażona wizją chorej tarczycy tym bardziej, że sama ją zapewne zniszczyłam - restrykcyjna dieta i dużo ćwiczeń, waga spadła w rok z 60kg do 43 kg (160cm), aktualnie od 2-3 miesięcy jestem na etapie powrotu do normalności. Dieta już na swoje zapotrzebowanie, mniej treningów (3-4 w tygodniu), waga obecnie 44,5kg.
Odebrała niedawno swoje wyniki badań tarczycowych i wyszło:
-TSH 1,9 (0,27 - 4,2),
-FT3 3,25 (3,10 - 5,30),
-FT4 0,96 (0,93 - 1,70),
-dodatkowo FSH nisko, 0,47 (normy wszystkie są powyżej 1, jedynie dla kobiet w ciąży <0,3) - brak miesiączki od lutego.
Lekarz rodzinny standardowo - no niskie wyniki tarczycowe, ale jeszcze w normie, więc może początek niedoczynności, może nie.... Generalnie nic się nie dowiedziałam, dostałam skierowanie do endo - terminy na za rok. Co myślicie? Jak podkręcić jakoś te wyniki? Jestem przerażona wizją chorej tarczycy tym bardziej, że sama ją zapewne zniszczyłam - restrykcyjna dieta i dużo ćwiczeń, waga spadła w rok z 60kg do 43 kg (160cm), aktualnie od 2-3 miesięcy jestem na etapie powrotu do normalności. Dieta już na swoje zapotrzebowanie, mniej treningów (3-4 w tygodniu), waga obecnie 44,5kg.
Krzysztof Piekarz
