Myckol57Śledzę co jakiś czas ten temat, mam nawet tutaj podobny. Ja powoli się poddaję i uświadamiam sobie że nigdy z tego nie wyjdę. No ale mnie to trzyma od przedszkola. Także można powiedzieć że od urodzenia jestem "naznaczony". Błąd rodziców że nie poszli ze mną do specjalisty jak lekarz rodziny radził. A sam zacząłem się leczyć farmakologicznie w 2013 roku no to już ponad 5 lat. Na początku leczenie przyniosło niesamowite rezultaty, chodziłem jak młody bóg, ale potem jakoś przestały działać i tak się męczę do dzisiaj. Teraz zmieniłem psychiatrę dostaje nowe leki (psychotropy, antydepresanty już nie wystarczą). Ale jakoś nie czuję się po nich super. Mam czekać tydzień czasu bo się okazało że pierwszy psychiatra zrobił mi złe mieszanki, i trzeba czekać aż organizm się wypłucze z tych starych miksów. Leczę się bo leczę, ale już bez wiary w zwycięstwo, za długo to trwa. Organizm nigdy nie był zdrowy, więc nie jest w stanie wrócić do ZDROWEGO STANU, w którym prawdopodobnie nigdy nie był. Czasami sobie zadaje pytanie dlaczego mnie to trafiło już w przedszkolu czy to kara jakaś, czy jaka cholera. Przecież dziecko kilkuletnie niczego nie zrobiło...![]()
a ja 3/4 zycia nie odczuwalem lęków/depresji, w szkole, na studiach w rodzinie itd dobrze radzilem sobie ze stresem, bylo po prostu normalnie, a tu teraz masz. Nie chce Tobie dawac rad ani nikomu bo caly czas w tym jestem, rady trzeba czerpac tylko od tych co z tego wyszli, a sa tacy ludize na forach intenetowych, np ten gościu tez to mial od małego np: https://www.zaburzeni.pl/moja-historia-plus-moje-odburzanie-t5194.html
co mnie jednak dziwi, to to ze moj kolejny powrot do puntu wyjscia objawil sie jak zawsze bardzo silna reakcja ukladu nerwowego, ale juz nie depresja. Dziwne jest to ze jak bralem leki mialem depresje, jak nie biore to nie mam. Moze psychoterapia i zmiana moich przekonan zadzialaly i nie reaguje juz depresja na kolejny powrót, moze dawki omega 3, witamin i mineralow ktore biore z 5 mieisacy? a moze poprawa hormonow, a moze wszystko na raz
dziwne jest tylko to ze jak wczoraj zrobilem trening silowy to puls mialem 82 podczas robienia pompek spadal nawet do 65, a przed i po treningu podczas lezenia 90! co oznacza ze moj organizm musi produkowac bardzo duza ilosc hormonow stresu. Mimo tego wyglada na to ze mimo ze organizm musi byc juz zmeczony, to wysilek fizyczny jest nadal najlepsza metoda wywalenia tego wszytskiego i znowu stopniowego powrotu do wiekszej normalnosci
Bylem tez u neurologa, bo chcialem dostac skierowanie na kriokomore bo czytalem wiele badan, ktore udowodnily, ze zmniejsza ona produkcje hormonow stresu i ma bardzo duzy wplyw na przywrocenie rozregulowanego ukladu nerwowego do normalnosci. No ale oczywiscie skierowania nie dostalem, lekarz odrazu zaczal mowic o tabletkach i tak sie przy niech upieral i rekomendowal, ze nawet nie sluchal co mi jest, nawet nie sluchal ze na tabletkach bylo u mnie 100 razy gorzej. Wyszedlem, recepte wywalilem i bede musial szukac skierowania gdzie indziej
Zmieniony przez - kris4real w dniu 2018-08-31 14:06:22
Pain is temporary. It may last a minute, or an hour, or a day, or a year, but eventually it will subside and something else will take its place. If I quit, however, it lasts forever." - Lance Armstrong
http://www.sfd.pl/kris4real_/,_VE_GOT_DA_POWER_-_NATURAL_POWER__ALTERNATYWNA_DROGA_ATAKUJE_-t434668.html
TRENING HST: http://www.sfd.pl/HST_-_Reaktywacja-t507030.html
DIETA: http://www.sfd.pl/DIETA__NIEZBĘDNY_ELEMENT_ZDOBYWANIA_SIŁY_ORAZ_MASY_MIESNIOWEJ-t507414.html


