Szacuny
0
Napisanych postów
59
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
899
no to super masz doswiadczenia nastepnym razem jak bedziesz mial taka sytuacje a jeden z dresow bedzie mial noz to tez nie uciekaj moze ci nerke wytna albo watrobe.
ale zawsze bedziesz mogl powiedziec ze twardy jestes!
Szacuny
13
Napisanych postów
1206
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
6623
hehehehhe no ale ja nie jestem twardy !!!!!!!
przeciesz nie powiedzialem ze jestem twardy ani nie jestem tez nie wiadomo kim poprostu wole dostac w******l niz uciekac jak jakis guwniaz a oni beda mnie gonic mmmm
mmm w sumie to kazdy innaczej to przyjmuje moze ty umiesz sobie uciec ale j awole dostac w******l niz uciekac jak d**** zreszta zazwyczaj sie nie stawiam itd itp wiec watpuie zeby chcialo sie im siedziec i mnie nap*****lac zazwyczaj konczy sie cos takiego po 10 sekundach przynajmniej tak mi sie wydaje
Szacuny
2
Napisanych postów
440
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
13487
a ja opowiem historie sprzed roku...stalem sobie na bramce na dysce a tu przychodzi jeden z takich kupli zdechlaczkow z prosba zebym z nim wyskoczyl do jednego baru do panienki bo sie sam boi isc bo go straszy jej byly..no ok jako ze to niedaleko mowie ze wyskakuje na chwilke i idziemy..koles wchodzi do baru i za chwilke wychodzi z jeszcze wiekszym od niego chucherkiem notabene znanym przezemnie..wiec mowie ja wam sie nie bede mieszal idzcie pogadac..kolesie ida za zalom muru za chwile odglosy szamotaniny i moj protegowany wychodzi z okiem podbitym :o O moj boze jaki wstyd..mowie odprowadze cie na trawmaj bo jeszcze po glowie znow dostaniesz..wychodzimy z placu a z przeciwka idzie 2 gosci mojego wzrostu i postury..piwka w puszkach w rekach i 3 paski na spodniach..mnie obeszli lukiem a dreptajacy koles za mna niestety sie zalapal na bara..tak ze az sie wywrocil..uslyszalem co sie ku...a pchasz i piotr wyladowal po 2 sekundowym locie spowodowanym prawym hakiem obok mnie...wiec sie odracam i mowie do goscia..za co go uderzyles?przeprosil cie i wogole..a on do mnie ze jak cos to tez bede latal tak zaraz..zasmialem sie a on i ten drugi na szczecie lekko z tylu do mnie..nie pamietam w sumie co zrobilem ale zbilem chyba prostego i zafunowalem gosciowi sierpowego prawego i poprawilem front kickiem zeby odlecial a drugiego spunktowalem prostymi i pomoglem mu stracic rownowage lowkickiem..w miedzyczasie ten pierwszy sie pozbieral i zaczal wstawac wiec go uspokoilem delikatnym middle kickiem w glowe..machnalem na to reka juz i mowie idziemy..tamci sie pozbierali i zaczeli cos krzyczec z daleka..i najwieksza glupota w moim zyciu..tak mnie wqr..ili ze sie w koncy wrocilem i poieglem za nimi razem z nieszczesnym moim kolega..zlapalem ich pod blokiem dzwoniacych i wykzykujacych cos do domofonu i bez ceregieli zaczalem kolesi prac nawet moj kolega sobie uzyl jak juz ledwo stali..mowie starczy juz im odwroiclem sie odszedlem z 10 m od klatki i slysze tupot jakby druzyna pilkarska biegla cala..jako ze czulem w kosciach juz ten bieg i cala ta bojke nie zdazylem za bardzo sie zevrac do spieprzania bo sie okazalo ze leci na mnie dokladnie 14(glosna sprawa i sie dowiedzialem ilu ich bylo pozniej) kolesi co wlasnie imprezowali z blizej nieokreslonej okazji w mieszkaniu w tej klatce..i pozniej juz tylko pozycja embrionalna i 10 minutowe wyladowaywanie sie na mojej skromnej osobie..moj wspanialy kolega fighter jak zobaczyl co sie dzieje wyprul jak olimpijczyk a ze oni byli zajeci mna to zdazyl sie wycofac na z gory upatrzone pozycje..dali mi w koncu spokoj i sobie poszli..bilans: popekane zebra i kosci srodrecza palce ladnie powbijane w dlon co niektore..2 zebra zlamane,zlamany nos i generalny wyglad goscia z rotten.com..w domu powiedzialem ze mnie samochod pirdziolnal i uwierzyli..:O zanim doszedlem jako tako do siebie minely chyba z 2 miechy i do dzis mi kciuk wyskauje jak mocniej w cos pukne:/..najgorsze ze musialem isc tak poobijany ciezko do pracy bo nastepnego dnia niedziela handlowa a ja mialem stoisko i qrna nikogo na zmiane..wiec co byscie poradzili??bo ja sam sobie poradzilem zeby zmadrzec...i nie biegac za jakimis d****ami po nocach po podejrzanych uliczkach.
Szacuny
9
Napisanych postów
4597
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
15690
notka mentalna nie gonic za 2 dresami na nieznane osiedle i nie klepac ich w klatce gdzie maja 14 kumpli zapamietalem
nie no nie masz sie w sumie co dziwic temu kumplowi ze zwial co by ci to pomoglo ze byscie obaj byli zbutowani wniosek z tego taki ze nie nalezy poprostu byc zbyt gorliwym i za znajomkow nie nalezy nadstawiac karku co innego za przyjaciol
mysle ze to sie nie nadaje do tematu napadli mnie ale napadlem ich
a tak na serio to wspolczuje ale takie czasu o solowke dzisiaj ciezko
****SFD FIGHT CLUB**** jeneral Broni (niezla laska ta Bronia)
Szacuny
2
Napisanych postów
440
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
13487
paletam sie po dyskotekach pare lat i z 10 lat temu widzialem ostatnia normalna solowke bez osob postronnych...i wywolujac pewnie mala burze stwierdze ze nigdy nie widzialem w takowych walk w parterze :P
Szacuny
0
Napisanych postów
870
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
5447
Ja widzialem ostatnia solowke rok remu, ale nie na zadnej dyskotece. Tien co do parteru, to nie widziales go, bo pewnie lali sie typowi zadymiarze i zaden z nich nie cwiczyl stylu zwiazanego z parterem.
Szacuny
2
Napisanych postów
440
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
13487
wiesz w Cz-wie nie ma za bardzo gdzie cwiczyc BJJ czy jakiegos judo..ale za to pelno KB i karatekow..i calkiem fajne wymiany sie zdarzaja czasem..ale powiem sam szczerze w ferworze kilkunastu kolesi chyba zbyt nie ma czasu na zakladanie dzwigni i czekanie az koles klepnie kilka razy lapka w ziemie ze ma dosyc...ja generalnie preferuje stojke jak cos..