Panowie i Panie, może pomożecie w problemie. Zacznę od początku, zawsze miałem problem z szybkim łapaniem dużej wagi, ale też zawsze udawało mi się szybko ją zrzucić, jak miałem 19 lat, lecąc na zupach z mrożonych warzyw, spacerując po kilka km dziennie i 3 razy w tygodniu siłownia, w dwa niecałe 2 miesiące, zjechalem 15kg, kilka lat później upaslem się do 120kg(180cm wzrostu), weszła dieta lowcarb, i uprawianie boksu i ćwiczeń na poziomie zawodowym, 15 treningów tygodniowo,około 40-50km biegu na tydzień, odżywki, spalacze, boosteru i dieta na poziomie 2tys kcal. 4 miesiące spadło 42 kilo. Teraz mam 35 lat, sporo ćwiczyłem, ale też dużo podjadalem, waga doszła do 106kg, weszła dieta, bardzo restrykcyjna, około 600-700kcal. ćwiczenia codziennie, ale nie siłownia, kalistenika, posiłki 4-5 dziennie, bardzo mało wegli i tłuszczu, sporo białka z ryb, jajek, miesa i odżywki. Przez 1,5 tyg spadło 7-8kg, teraz już prawie 2 tyg stoi. Rozumiem, deficyt, szok dla organizmu który zwalnia metabolizm, ale nie spada nic, co lepsze, czuje po ciuchach, że lapy rosną, plecy rosną, klatka też, a sadlo jest dalej... poradzicie coś??
P.s do diety dołożone witaminy i hydroxycut.
P.s 2 dodam jeszcze, że kiedyś potrafiłem schudnąć 6-7kg na tydzień, przy właśnie dietach lowcarb z dużym deficytem, a teraz lipa, czyżby starość??
Zmieniony przez - Lukas34pl w dniu 2018-05-17 01:35:13
P.s do diety dołożone witaminy i hydroxycut.
P.s 2 dodam jeszcze, że kiedyś potrafiłem schudnąć 6-7kg na tydzień, przy właśnie dietach lowcarb z dużym deficytem, a teraz lipa, czyżby starość??
Zmieniony przez - Lukas34pl w dniu 2018-05-17 01:35:13
Krzysztof Piekarz
na redukcji, naturalnie.