Hej.
Doszedłem jednak do wniosku, że lepiej będzie przybrać troszkę masy, a potem porządnie wyredukować- jak na początku doomer i inni użytkownicy radzili. Rekompozycja to zbyt powolny proces jak dla mnie.
Dwa tygodnie temu podbiłem kalorię na 3400. Zacząłem też używać monohydrat kreatyny (10g DT, 5g DNT). Myślałem, że złapie trochę wody, waga podskoczy, a ciągle kręce się w miejscu wg mojego odczucia.
Podbiję jeszcze do 3600 kcal i zostawię już tak na dłuższy czas- co myślicie?
Pojawił się też problem ze zjadaniem tych kalorii, ale ratuję się koktajlami.
Pytanie, 300 gram bananów dziennie (codziennie), plus jakieś jabłko, pomarańcza czasami to nie za dużo owoców?

Doszedłem jednak do wniosku, że lepiej będzie przybrać troszkę masy, a potem porządnie wyredukować- jak na początku doomer i inni użytkownicy radzili. Rekompozycja to zbyt powolny proces jak dla mnie.
Dwa tygodnie temu podbiłem kalorię na 3400. Zacząłem też używać monohydrat kreatyny (10g DT, 5g DNT). Myślałem, że złapie trochę wody, waga podskoczy, a ciągle kręce się w miejscu wg mojego odczucia.
Podbiję jeszcze do 3600 kcal i zostawię już tak na dłuższy czas- co myślicie?
Pojawił się też problem ze zjadaniem tych kalorii, ale ratuję się koktajlami.
Pytanie, 300 gram bananów dziennie (codziennie), plus jakieś jabłko, pomarańcza czasami to nie za dużo owoców?



