Szacuny
2
Napisanych postów
99
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
833
wydaje mi sie to ciekawy temat tu zostal poruszony i wcale niekoniecznie nalezy go zdejmowac z forum. w zupelnosci sie zgadzam z wypowiedziami ze wazna jest psychika na ulicy, tylko pytanie jak ja wyszkolic ??
ja teranuje tak z kilka lat raczej jako hobby niz z checi zdobywania medali i musze powiedziec ze na ulicy jakos niepewni sie czuje a nalzey wziasc pod uwage to ze nie ma teraz czegos takiego jak 1 na 1 tylko 1 na 3 badz wiecej. w klubach nie uczy sie obrony przed kilkoma przeciwnikami z tego co aj wiem to w bbj walka jest 1 na jeden i nie sazde zeby byl ses sprowadzac do parteru kogos jak za plecami nasz innych....wracajac do psychiki to przynajmniej tak jest w moip przypadku ze pewnosci nabiera sie w tedy gdy czest obcujesz na treningu chocby z sparingami, czesto sie lejesz, masz tak zwane obycie w walce i proponuje wam dolaczyc do tego sparingi 2 moze nawet 3 na 1. wiem jak wygladaja treningi kravmagi i musze przyznac ze dosc dobrze do wali przeciw kilku przygotowuja chocby z samego zachowania, reakcji i ewentualnej techniki.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
ja mysle ze gdy ten koles ich napie...... to ci kolesie byli np z***a.. jak psy po treningu a ten koles jak to ulicznicy mogl byc pod wplywem fety lub innego gowna bo raczej watpie w to ze kolesie co 2 lata boks trenuje i BJJ dali sie pokonac nic nie trenujacego kolesia. Chociaz jest jeszcze opcja ze kolo bez treningu jest szybki a po silnym ebnieciu w szczene nie ma mocnych kazdy pada) P.S/Nie ma odprnych na ciosy, są tylko żle trafieni
Szacuny
2
Napisanych postów
99
Na forum
22 lat
Przeczytanych tematów
833
apropo tych 3 na 1 na treningu chodzi mi o samo oswojenie sie z iloscia przeciwnikow i to nie musi byc na maxa, 1 np tylko kopie drugi uderza reka a 3 chwta kombinacji moze byc sporo albo i wszystko na raz i to tepo wcale na poczatku nie musi byc duze z czasem zwiksza sie dynamike ataku i okraja zasady. idealnie bylo by bdyby wszyscy miemi ochraniacze na korpus , krocze, bo wiadomo jak jest 3 na 1 to wtedy nie nalezy zbierac punktow tylko wykonywac uderzenia konczace. zasada numer 1 nie dac sie zajsc od tylu - na macie takiej mozliwosci nie ma a nulicy tak jak juz jest ich conajmniej 2.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52123
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
cze! hmmmm ok... ja twierdze ze sa ludzie ktorzy potrafia sie skoncentrowac mimo, ze nie ciwczyli nigdy w zadnym klubie, i potrafia rozwalic goscia ktory cos tam trenuje. zupelnie inna sprawa jest to czy chodzi sie na treningi bo sie to kocha/ czy moze zeby kuple mieli do ciebie szacunek czy moze dla jaj(znam roznych ludzi).... sa osoby ktore chodza na treningi i nic z nich nie wynosza/np. unikaj cwiczen jak nikt nie patrzy i potem sa efekty- po roku nie potrafi pozadnie kopnac nawet na udo!!! i byle leszczyk ich rozwali... natomiast ja wiem, ze klub i sparingi pomogly mi nabrac pewnosci siebie i juz sie tak nie bje stanac naprzeciw...
jednak zupelnie inna sprawa jest to czy trenujacy jest trzeźwy.... to tez wazne !!! pamietajcie o tym !!! alkochol podnosi wlasne ego i roznie potem bywa....
Szacuny
41
Napisanych postów
10832
Wiek
45 lat
Na forum
23 lat
Przeczytanych tematów
38587
Nawet jak jest 2,a nie 3 na 1, to obrona i wychodzenie wyłącznie z kontry to samobójstwo, bo jest to przyjmoweanie walki na warunkach przeciwników. Należy przejąć inicjatywę juz poi pierwszym ciosie napastnika (a jak się da to i wczesniej) i atakować, atakować tak długo, aż gościom sie nie odechce.
A co do unikania zajścia z tyłu to jedyny sposób na to to ruchliwość. Trzeba samemu szukać przeciwnika, a nie czekać na jego akcję.