Witam wszystkich, piszę tutaj abyście mi doradzili z dylematem jaki teraz mam.
Oczywiście kwestia czy redukować czy nabierać mięsni to kwestia mocno indywidualna, jednak w moim przypadku już niekoniecznie.
Chodzi mi o to że od 1 stycznia (czyli nowego roku) dałem sobie postanowienie - schudnę przez te 6 miesięcy i wyrobię się na lato. Problem w tym, że moja redukcja przebiegła fatalnie, pare dni diety przeplatane jednym bądz dwoma cheat dayami i tak na zmianę, przez co w tym czasie schudłem może 2 kg. Jakieś 3 tygodnie temu dopadła mnie kontuzja barku, więc oczywiście nie ćwiczę. I teraz mam dylemat: kiedy w końcu wyleczę ten nieszczęsny bark i wrócę do treningów to co mi radzicie robić: masę, jako że do lata i tak nie ma opcji zdążyć, nawet jakbym wrócił do podnoszenia ciężarów za parę dni, czy może dokończyć tą redukcję i po tym zacząć masować, aby przygotwać się na następne wakacje. I gdybyście mi doradzili budowanie masy, jakby wyglądało dodawanie kalorii aby w końcu dojść do ostatecznego zaptorzebowania wymaganiego, aby robić mięsnie? Wiem, że od razu (nawet po tak katastrofalnej redukcji, jaką ja przeprowadziłem) nie mogę dodać kcal z dnia na dzień, ponieważ to tylko zwiększy zalanie na masie.
Z góry dzięki jeśli przeczytałeś wszystko i proszę o radę.
Oczywiście kwestia czy redukować czy nabierać mięsni to kwestia mocno indywidualna, jednak w moim przypadku już niekoniecznie.
Chodzi mi o to że od 1 stycznia (czyli nowego roku) dałem sobie postanowienie - schudnę przez te 6 miesięcy i wyrobię się na lato. Problem w tym, że moja redukcja przebiegła fatalnie, pare dni diety przeplatane jednym bądz dwoma cheat dayami i tak na zmianę, przez co w tym czasie schudłem może 2 kg. Jakieś 3 tygodnie temu dopadła mnie kontuzja barku, więc oczywiście nie ćwiczę. I teraz mam dylemat: kiedy w końcu wyleczę ten nieszczęsny bark i wrócę do treningów to co mi radzicie robić: masę, jako że do lata i tak nie ma opcji zdążyć, nawet jakbym wrócił do podnoszenia ciężarów za parę dni, czy może dokończyć tą redukcję i po tym zacząć masować, aby przygotwać się na następne wakacje. I gdybyście mi doradzili budowanie masy, jakby wyglądało dodawanie kalorii aby w końcu dojść do ostatecznego zaptorzebowania wymaganiego, aby robić mięsnie? Wiem, że od razu (nawet po tak katastrofalnej redukcji, jaką ja przeprowadziłem) nie mogę dodać kcal z dnia na dzień, ponieważ to tylko zwiększy zalanie na masie.
Z góry dzięki jeśli przeczytałeś wszystko i proszę o radę.
Krzysztof Piekarz