Wg mnie plan dobry. ALe w martwym nie 5 serii tylko 1 bo się zajedziesz
A którą wersję wybierasz? W tej mojej wersji kluczem jest właśnie progresja i celowy start z średniego ciężaru. Przykładowo do maksa dochodzisz w miesiąc ( im wolniej tym lepiej, przez cały czas pracujesz nad techniką) i nagle zauważasz, że robisz 120% swojego maxa.
Fakt siadów jest dużo ale włanie o to chodzi w 5x5 o maksymalny wyrzut testo.
Jeśli robisz poprawnie technicznie i zaczynasz z małego ciężaru to nie powinieneś się zajechać.
Ale w martwym ciągu musisz dać tylko 1 serię właściwą bo nie dasz rady.
I jeszcze raz: im wolniej dochodzisz do swoich maksów tym lepiej, cały czas doskonalisz technikę, wszytko po to aby nie przemęczyć centralnego układu nerwowego.
Po pierwzych treningach nie jesteś zmęczony. Zrelaksowany można powiedzieć

ale tak ma być.
Dlatego 5x5 naddaje się zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych. Na redukcję oraz
na masę.
Zmieniony przez - BANanana
w dniu 2017-04-10 19:11:28