cześć.
też chcę zrzucić wagę. 125 kg przy 180 - masakra.
przeczytałem wątek i mam jedno pytanie. czy trzeba w końcu odejmować kalorie od bilansu, czy np. za miesiąc jak waga spadnie, przeliczyć go na nowo i będzie już mniejsze zapotrzebowanie na kcal dlatego , że waga spadła ?
wynika z tego , że jestem spasiony bo żarłem więcej kalorii niż powinienem (tylko 3000 kcal , które mi wyszły, to jest mega dużo , nie wiem jak mogłem żreć więcej...)?
waga 125, wzrost 180, wiek 33, 3 treningi w tygodniu (sporty walki) -> zapotrzebowanie 3039 kcal dziennie. wydaje się to meeeega dużo.
czyli plan jest taki, że ściśle pilnuje się tych 3000 kcal, po miesiącu jak mam nadzieje waga spadnie, liczę na nowo i będzie np już 2800 kcal ?
czy można od razu odjąć ze 200 kcal, żeby szybciej sadło poszło ?
z odżywek tylko bcaa i
izolat białka.
dzięki!