Hej.
Sądząc po opisie, idzie świetnie. Brak chęci podjadania tłumaczyłabym poprawą hormonów odpowiedzialnych za apetyt i wrażliwości insulinowej, tzn. kiedy człowiek się przejada, to traci wrażliwość na leptynę, która jest odpowiedzialna za regulację apetytu. Jedząc mniej i lepiej, odzyskuje się tę wrażliwość i paradoksalnie, ten chorobliwy apetyt i chęć podjadania znikają.
Natomiast zmniejszenie ilości cukrów i nabiału, które podbijają mocno insulinę oraz kcal ogółem, mogło poprawić Tobie gospodarkę cukrową we krwi, a także
wrażliwość insulinową, co pomaga spalać tłuszcz w obrębie pasa, ale też dzięki temu więcej energii trafia do mięśni. W takiej sytuacji możesz mieć więcej glikogenu w mięśniach, a nawet mogły podrosnąć, pomimo deficytu, bo są lepiej dokarmione (stąd ten kilogram na wadze). Może jak najbardziej zachodzić rekompozycja sylwetki.
Zobaczymy dalej, nie daj się za bardzo ponieść w święta i Sylwestra, a myślę, że będzie bardzo dobrze :).
Dzięki za życzenia i wzajemnie - spokojnych, wesołych Świąt i wszystkiego dobrego :) !
Pozdrawiam :).