Wafle od czasu do czasu, skup się na płatkach owsianych (do szkoły możesz np. robić sobie placki z płatków. 3-4 jajka mieszasz z płatkami np. 60g (ile wejdzie Ci w bilans) do tego trochę suszonych rodzynke, czy żurawiny, do tego np. banan mieszasz i na patelnie)
Pycha. I łatwo to wszędzie ze sobą zabrać.
Chleb jest ok, jeśli masz jakąś dobrą piekarnię, nie żeby to chleb był z supermarketu, gdyż tam często niestety są produkty głęboko mrożone i "niby na świeżo" pieczone codziennie w piecykach.
Pycha. I łatwo to wszędzie ze sobą zabrać. Chleb jest ok, jeśli masz jakąś dobrą piekarnię, nie żeby to chleb był z supermarketu, gdyż tam często niestety są produkty głęboko mrożone i "niby na świeżo" pieczone codziennie w piecykach.
W kuchni hamuje Cię Twoja własna wyobraźnia...
http://www.sfd.pl/[BLOG]_Agnieszka_w_kuchni__czyli_coś_z_niczego_;_-t1096225.html

Moja 3,5 latka też