Witam,
Przeczytałem kilka tematów w podonej tematyce lecz nie abrdzo się rozwinęły i nie do końca oddają moją sytuację.
Będąc grubaskiem ok 100kg (180cm) zdołałem sie zredukować do poniżej 85kg i byłem bardzo szczęśliwy lecz dziś osiagam spowrotem 100kg.
Trochę wiem i trochę poczytałem o dietach, umiem gotować lecz....
Jestem przedstawicielem w terenie, nocującym po hotelach, czasem nie tylko w Polsce. Codziennie nocuję gdzie indziej (1/3 Polski i południowi sąsiedzi) o ile trening nie jest problemem (multisport/jak tzw. zadupie to bieganie/basen) to problem i to poważny jest z dietą redukcyjną.
Gdy nocuje się w domu można przygotować "pojemniki" ale na kilka dni, czasem cały tydzień to poważny problem (temperatura, mimo dysponowania "lodówką samochodoową") a na serku wiejskim z tuńczykeim i wkrajanyi do tego warzywami za długo się nie da utrzymać diety redukcyjnej.
Prośba wiec o sugestie, może inni forumowicze taką dietę prowadzą, co i jak.
W htelu mogę zjeść śniadanie, czasem i obiad choć one pozostawiają wiele do życzenia. Przebywam w delegacji lub u dziewczyny nocuję gdzie jest problem z dostępem do kuchni również.
Może jakieś mrożenie w celu wydłużenia terminu do spożycia (i do "lodówki turystycznej") lecz gdy testowałem mrożenie zestawu typu kurczak warzywa k. jaglana to k. jaglana jest paskudna i kurczak na zimno po rozmrożeniu też nie bardzo.
Liczę an wymianę doświadczeń.
Przeczytałem kilka tematów w podonej tematyce lecz nie abrdzo się rozwinęły i nie do końca oddają moją sytuację.
Będąc grubaskiem ok 100kg (180cm) zdołałem sie zredukować do poniżej 85kg i byłem bardzo szczęśliwy lecz dziś osiagam spowrotem 100kg.
Trochę wiem i trochę poczytałem o dietach, umiem gotować lecz....
Jestem przedstawicielem w terenie, nocującym po hotelach, czasem nie tylko w Polsce. Codziennie nocuję gdzie indziej (1/3 Polski i południowi sąsiedzi) o ile trening nie jest problemem (multisport/jak tzw. zadupie to bieganie/basen) to problem i to poważny jest z dietą redukcyjną.
Gdy nocuje się w domu można przygotować "pojemniki" ale na kilka dni, czasem cały tydzień to poważny problem (temperatura, mimo dysponowania "lodówką samochodoową") a na serku wiejskim z tuńczykeim i wkrajanyi do tego warzywami za długo się nie da utrzymać diety redukcyjnej.
Prośba wiec o sugestie, może inni forumowicze taką dietę prowadzą, co i jak.
W htelu mogę zjeść śniadanie, czasem i obiad choć one pozostawiają wiele do życzenia. Przebywam w delegacji lub u dziewczyny nocuję gdzie jest problem z dostępem do kuchni również.
Może jakieś mrożenie w celu wydłużenia terminu do spożycia (i do "lodówki turystycznej") lecz gdy testowałem mrożenie zestawu typu kurczak warzywa k. jaglana to k. jaglana jest paskudna i kurczak na zimno po rozmrożeniu też nie bardzo.
Liczę an wymianę doświadczeń.
Krzysztof Piekarz
.