Reaktywacja czy falstart? http://www.sfd.pl/[BLOG]deja_vu-t1099661-s119.html#post-18195840
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.
Moderator działu Odżywianie
Reaktywacja czy falstart? http://www.sfd.pl/[BLOG]deja_vu-t1099661-s119.html#post-18195840
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.

Jeżeli tak, to węglowodany bym trochę zmniejszył. Po co Ci ta sterta bananów? Daj jakiejś lepszej jakości źródło węglowodanów. Podobnie z ryżem białym.Moderator działu Odżywianie
Piszesz, że dołożysz od lipca, a dziś jest 19 czerwca, nad sylwetką się nie pracuje w cyklach liczonych w tygodniach, optymistycznie byłoby w miesiącach, a realnie to w latach. Przepraszam, ale to nie jest tak, ze spasłem się wczoraj, schudnę jutro, albo w dwa dni. Poza tym trzeba dac czas skórze, żeby jej nadmiar nie został. Moim zdaniem chcesz za dużo, za szybko, a to nie rokuje dobrze. Cierpliwości. Jak waga spada, to się nie modyfikuje, nie tnie, nie dokłada aktywności.Reaktywacja czy falstart? http://www.sfd.pl/[BLOG]deja_vu-t1099661-s119.html#post-18195840
"Jeszcze nie jest ze mną tak żle, żeby robaki zaczynały mlaskać na mój widok, kiedy jadę wózkiem po łące..." nie moje tylko Sebastiana Fitzka z "Pasażera 23", ale sobie pożyczyłam.
Deja vu - jeśli chodzi o aktywność to po prostu do niej wróce bo mam chwilową przerwe przez lekką kontuzje i dlatego planuje do tego wrócić od lipca. to nie jest tak że nie biegam od dłuższego czasu.