Witam wszystkich,od 3 tygodni jestem na redukcji. Zaczynając walkę z nadwagą ważyłem 110kg przy wzroście 1,92m moja waga aktualnie wynosi 105kg. Moim priorytetem jest zgubienie nadmiaru tkanki tłuszczowej a w następnej kolejności pójście na siłownie i rozpoczęcie procesu budowania mięśni, lecz nie chciałbym robić takiej typowej masy, żeby znowu się nie zalać tłuszczem.
Mój plan treningowy na dzień dzisiejszy wygląda tak, w zależności od czasu, którym dysponuje tygodniowo przejeżdżam około 100km na rowerze,zazwyczaj rozbijam ten dystans na 3 treningi. Zdarza mi się grać raz - dwa razy w tygodniu w tenisa + staram się robić regularnie pompki i brzuszki. Reasumując chodzi mi to, czy mój "sposób" na redukcje jest dobry, chodzi mi głównie o to, czy na aktualnym etapie siłownia jest potrzebna czy lepiej zredukować się i dopiero później ruszyć? Ile kg powinienem mniej więcej zrzucić, aby zakończyć redukcje(nie mam po prostu określonego celu) ale wydaje mi się, że do jakiś 80kg co uważacie o tym?
Mój plan treningowy na dzień dzisiejszy wygląda tak, w zależności od czasu, którym dysponuje tygodniowo przejeżdżam około 100km na rowerze,zazwyczaj rozbijam ten dystans na 3 treningi. Zdarza mi się grać raz - dwa razy w tygodniu w tenisa + staram się robić regularnie pompki i brzuszki. Reasumując chodzi mi to, czy mój "sposób" na redukcje jest dobry, chodzi mi głównie o to, czy na aktualnym etapie siłownia jest potrzebna czy lepiej zredukować się i dopiero później ruszyć? Ile kg powinienem mniej więcej zrzucić, aby zakończyć redukcje(nie mam po prostu określonego celu) ale wydaje mi się, że do jakiś 80kg co uważacie o tym?
Krzysztof Piekarz

