Ronin78Po wpisie u góry strony jak to małżonka chętnie pstryka fotki - po pierwsze jakbym słyszał swoją, a po drugie uwierzcie - nie ma mowy aby mówiła co dopiąć typu brzuch czy nogi,

co najwyżej powie - to chcesz te zdjęcia czy nie

Kabo to swoją wytresował widzę
Dokładnie, nieprawdopodobieństwo tego zdarzenia, spowodowało, że mózg nawet nie przetworzył co przeczytało oko w poście Kabo
A Cortes, Ty nie zazdrość bo masz u siebie być z czego być zadowolonym. Ja nogi na nogę też nie założę

ale w sumie to nigdy tak nie siadałem, bo (jakby to napisać żeby Kokosanki naszej nie obrazić językiem) niewygodnie.
W pracy nie miałem dzisiaj czasu po dupie się podrapać, potem do szkoły i właśnie wróciłem z bolącym baniakiem. Prawdopodobnie z braku jedzenia, bo od sniadania nic aż do pół h temu. Jutro skoro świt na samolot bo na jazdę samochodem jednak za daleko, nawet dla takiego miłośnika kierownicy jak ja. W jedną stronę, jeszcze byłoby ok, ale trzeba po zebraniu jakoś wrócić. Więc nie będzie dzisiaj dźwigane, to już 3ci dzień

Jak tak dalej pójdzie, to kratę zrobię, jak się wywalę ryjem na studzienkę ściekową
