Szacuny
1
Napisanych postów
33
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
361
Witam, mam pytanie czy trzymanie diety wg której ładuje rzeczy bez wliczania do makro ma jakiś sens? chcę zbudować siłę i masę (liczę się z tym że zdobędę też tłuszczową). To wygląda u mnie tak, że po wyliczeniach wyszło u mnie 3k kalorii i trzymam się tej diety tzn jem równe porcje ryżu, jaj czy filetów. I teraz przechodzę do meritum między tymi posiłkami jem tony owoców, wafli ryżowych, mleka czekoladowego, dużo pije mleka z serwatką białka czy pozwalam sobie na kanapki z nutella/masłem orzechowym i jem tego ogromnę ilości nie wliczając w moje kalorie. Po prostu czuję wieczny głód, więc jem i jem jak napisałem niekoniecznie zdrowo. Mam plan jeść od sierpnia do końca zimny i później wejść na zdrową dietę wyliczoną co do grama i ucinać kalorie. Powtórzę, że moim priorytetem jest siła i masa ( kosztem zalania się )
Napisałem to trochę chaotycznie ale jestem po pracy i ciężkim treningu więc wybaczcie. Pozdro :)
Szacuny
1027
Napisanych postów
5463
Na forum
14 lat
Przeczytanych tematów
137717
A dasz radę zapychając żołądek śmieciowym żarciem jeść normalne żarcie w odpowiednich proporcjach? Bo może być tak (ja tak przynajmniej mam), że jak zjem coś śmieciowego, to nie zjem pełnej porcji zdrowego, coś kosztem czegoś. No i jest możliwość że od dużej ilość przetworzonego żarcia dorobisz się kłopotów z układem hormonalnym, trawiennym, cerą, metabolizmem itd. Z drugiej strony, tak kiedyś masę robili: szejki ze śmietany, miodu, mleka, lodów i mleka w proszku (wide Bruce Randall, Anthony Ditillo) i rośli... Nie wiem, ja bym poszedł w stronę zwiększania kcal z normalnej diety, czyli 4000 kcal zdrowego żarcia (bo teraz zjadasz 3000?) i cheat meal/cheat day ze śmieci raz w tygodniu. Weź pomyśl że nawet taki The Rock trzymał dietę pół roku i tylko szalał raz w tygodniu, więc coś musi być na rzeczy;)
1
,,Ludzie chwytają za miecz, by ukoić rany na duszy, których doznali w przeszłości. I by umrzeć z uśmiechem na ustach".
Szacuny
1
Napisanych postów
33
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
361
Mam tak, że pomiędzy posiłkami jem to na co mam ochotę, ale jak napisałem wcześniej są to wafle ryżowe z nutella czy masłem, i bardzo dużo owoców i jogurtów naturalnych i raz na miesiąc jakiś fast food i raz na tydzień jakiś batonik czy paczka chipsów. Więc aż tak przetworzonych dużo rzeczy nie jem :) 3k mam diety bazowej, tej zdrowej gdzie mam produkty pełnowartościowe a okolo 1,5+0
Szacuny
1
Napisanych postów
33
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
361
Mam tak, że pomiędzy posiłkami jem to na co mam ochotę, ale jak napisałem wcześniej są to wafle ryżowe z nutella czy masłem, i bardzo dużo owoców i jogurtów naturalnych i raz na miesiąc jakiś fast food i raz na tydzień jakiś batonik czy paczka chipsów. Więc aż tak przetworzonych dużo rzeczy nie jem :) 3k mam diety bazowej, tej zdrowej gdzie mam produkty pełnowartościowe a okolo 1,5 -2k z tego co mam ochote zjeść :P. Więc wracając do pytania, czy taki tryb odżywiania będzie dobry by zrobić masę mięśniową i siłę? Liczę się z zalaniem
Szacuny
197
Napisanych postów
1532
Wiek
29 lat
Na forum
11 lat
Przeczytanych tematów
11842
Własnie, nie trudno jest przegiąć pałkę na drugą stronę... Ile masz lat? Musisz liczyć się z tym że z roku na rok ten metabolizm będzie coraz gorzej pracował i niestety w końcu jednak zaczniesz się silnie "osmalczać". IMO węgle możesz podbijać między posiłkami ale w Twoim przypadku akurat ładujesz same cukry proste, także w perspektywie miesiąca wiele to nie zmieni ale parę miesięcy może już się odbić silnie na zdrowiu.,