Szacuny
0
Napisanych postów
50
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
654
Jeśli chodzi o ginekologa to przełożyła mi wizytę pod koniec kwietnia -.-. A co do reszty, to zawsze myślałam, że taki psycholog zajmujący się dietetyką, zaburzeniami odżywiania jest płatny, mój błąd. To, że nie chcę iść też fakt, nie zaprzeczę. Jakoś nie widzę tego, nie dlatego, że uważam, że nie mam problemu, tylko, no kurczę, nie wiem jak taki ktoś mógłby mi pomóc. Na razie z jedzeniem idzie bardzo dobrze, ten napad był tylko jeden i od tego czasu ani razu mi się to nie zdarzyło. Nogę złamałam, więc na razie jestem przykuta w większości czasu do łózka to i jem mniej, ale bez drastycznych cięć. Wydaje mi się, że wszystko idzie w dobrą stronę.
Szacuny
4318
Napisanych postów
18005
Wiek
38 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
282956
raz pisesz, z epowinnas pojsc do psychologa, ale Cie nei stac, jak dziewczyny pisza, ze mozna za drmo, to piszesz, ze problemu nie widzisz i nie chcesz isc. Ewidentnie problm jest, a to, ze go nei widzisz/nie chcesz widziec pogarsza tylko sytuacje. Co sie stalo, z enoge zlamalas?
Szacuny
0
Napisanych postów
50
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
654
No wiem, ale teraz jest lepiej. Szkoda gadać, potknęłam się o piłkę na zajęciach :D, byłam pewna, ze staw skokowy skręciłam czy coś, bo już dwa razy to miałam, a tu pojechałam i okazało się, że złamana kostka.
Szacuny
11184
Napisanych postów
52125
Wiek
33 lat
Na forum
26 lat
Przeczytanych tematów
57816
No dieta na wypasie, mięśnie popalisz jak ja - bo miałam taki sam błyskotliwy pomysł, żeby się z unieruchomioną nogą głodzić. Potem te uda i tyłek odbudowywałam DWA LATA.
Szacuny
4318
Napisanych postów
18005
Wiek
38 lat
Na forum
18 lat
Przeczytanych tematów
282956
juz chwile tak jesz, okresu, ze ta noga si etak latwo zlalama, smiem twierdzic, ze nie jest przypadkiem. kosci sa oslabione. Bardzo mozliwe ze juz nabawilas sie osteoporozy, a jesli nie, to tak bedzie.
Szacuny
0
Napisanych postów
65
Wiek
39 lat
Na forum
17 lat
Przeczytanych tematów
491
Ech, dyskutujecie z dziewczyną, a ona jest w trakcie "choroby" i to "choroba" będzie ją prowadziła a nie Wy. Z całym szacunkiem dla doświadczeń każdej z Was i Waszych dobrych chęci. Głowa to podstawa. Ze zdrową głową można robić dietę. Z niezdrową głową robisz sobie krzywdę. Szkoda Cie bo młoda jesteś i życie przed Tobą. Najlepsze lata przed Tobą. I to Ty zdecydujesz jak je spędzisz albo jak je zmarnujesz.
"nie jesteśmy przecież tacy, jacy w lustrze się widzimy"
Szacuny
0
Napisanych postów
50
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
654
Objętościowo tego jedzenia wychodzi sporo, naprawdę jedyne co teraz robię to leżę w łóżku i po prostu ciężko jest mi wepchnąć w siebie więcej, zwłaszcza, że tej energii z jedzenia na nic nie pożytkuje. Jadłam już te 1700 i było spoko, ale teraz ta noga mi wszystko pokrzyżowała.
Zmieniony przez - ndoadot w dniu 2015-04-16 13:06:10
Szacuny
0
Napisanych postów
50
Wiek
31 lat
Na forum
12 lat
Przeczytanych tematów
654
To nie tak. Słuchałam zaleceń, dobiłam do 1700, jadłam tak i było okej, nie czułam się ani głodna, ani przejedzona. Tylko tak jak mówię teraz nie robię NIC, kompletnie, jak wstaje to tylko do łazienki, albo do kuchni, leżę cały czas, co mnie dobija, no ale czekam aż będę w pełni sprawna. Czasem się dokuśtykam na siłownie o kulach i robię ręce, plecy, co tam nie angażuje nóg, ale zmęczyć tym to się za bardzo nie idzie. Jak tylko będę normalnie funkcjonować to znowu wejdę na wyższe kalorie, ale teraz mam wrażenie, że mój organizm tego po prostu nie potrzebuje i ten nadmiar jedzenia się zamieni w tłuszcz, zamiast w energię, z którą nic nie robię.
Zmieniony przez - ndoadot w dniu 2015-04-16 13:31:28