Siema wszystkim! Jako że interesuje się sportem/zdrowym trybem życia to często nachodzą mnie różnego rodzaju pytania na które chciałbym poznać opinie innych osób. I tak podczas rozmowy w pracy mój znajomy stwierdził, że teraz wyszukuje się mocnych stron pracownika, a później dąży się do tego aby te mocne strony jak najbardziej uwydatnić/udoskonalić. Przykładowo, osobę która jest gadułą, świetnie leje wodę i ma dobrą dykcję przydziela się do obsługi klienta (ala call center), a nie wstawia między monitor a krzesło obrotowe i nakazuje dokonywać raportów analitycznych
. Pomyślałem sobie później że tak samo może być z budowaniem sylwetki.
Że osoby ektomorficzne aka hardgainerzy
powinni trenować w inny sposób, niż osoby o typowo miśkowatej budowie ciała. Osobiście sam do nich należę, i moja przygoda z budowaniem sylwetki legła w gruzach ponieważ męczyłem się żeby wpychać kolejne dania, na które nie miałem ochoty, a potrzebowałem ich żeby wypełnić zapotrzebowanie na makro i mikro składniki. Próbowałem zrobić z siebie miśka, mimo że natura nie dała mi do tego predyspozycji. Może warto byłoby spróbować trochę inaczej, wykorzystać potencjał do budowania mięśni bardziej w rzeźbę niż w masę? I wcale nie twierdzę, że zbudowanie szafy z kogoś kto jest patykiem jest nie możliwe, mam na myśli bardziej to, że może można osiągnąć zadowalający efekt idąc trochę inną drogą? Bardziej przystosowaną na warunki jakimi dysponuje nasze ciało... Co o tym myślicie?
Zmieniony przez - AGGROberlin w dniu 2015-03-05 19:16:05
. Pomyślałem sobie później że tak samo może być z budowaniem sylwetki.
Że osoby ektomorficzne aka hardgainerzy
powinni trenować w inny sposób, niż osoby o typowo miśkowatej budowie ciała. Osobiście sam do nich należę, i moja przygoda z budowaniem sylwetki legła w gruzach ponieważ męczyłem się żeby wpychać kolejne dania, na które nie miałem ochoty, a potrzebowałem ich żeby wypełnić zapotrzebowanie na makro i mikro składniki. Próbowałem zrobić z siebie miśka, mimo że natura nie dała mi do tego predyspozycji. Może warto byłoby spróbować trochę inaczej, wykorzystać potencjał do budowania mięśni bardziej w rzeźbę niż w masę? I wcale nie twierdzę, że zbudowanie szafy z kogoś kto jest patykiem jest nie możliwe, mam na myśli bardziej to, że może można osiągnąć zadowalający efekt idąc trochę inną drogą? Bardziej przystosowaną na warunki jakimi dysponuje nasze ciało... Co o tym myślicie?
Zmieniony przez - AGGROberlin w dniu 2015-03-05 19:16:05
Krzysztof Piekarz