Ciekawa dyskusja ostatnio sie wdala na Fejsie
ciagle w tematyce wiec wrzuce tutaj bo troszke inne spojrzenia i jest Ciekawie
Zaczelo sie od wpisu mojego:
Kurde masakra!!!!
Przegladam tablice Face a w ciagu 3 min widze trzy ogloszenia o kurach trenerow personalnych ze dwa od fitness u, patrzac na to co dziac sie zaczyna obawiam sie powoli o ludzi ktorzy beda chcieli korzystac z takowych "trenerow" zadnych wymogow, sprawdzianow przed kursami plac chodz w koncu zdasz a sa kluby ktore zatrudniaja jak leci....
Byles Ksiegowym, Grabarzem zostan trenerem
Ehhh czarne chmury ida, a moze juz przyszly... :)
Komentarze wybrane:
Na forum jako Obly :)
Kombo trener, księgowy i grabarz jest bardzo rozsądnym pomysłem! Potrenujesz, hajs się zgadza, a jak umrzesz, to Cię pochowa (i hajs będzie zgadzał się x2) :D
Slynny Michal Z ( pozdro)
Patrzac na wiekszosc trenerow mozna zauwazyc ze trener:
1. Liczy do 10, 12, 16 ruchow
2. Slucha problemow klienta
3. Bawi klienta
4. Trenerzy mezczyzni "bajeruja" klientki w celu sprzedazy.
Dobrze wiesz ze tak wygladaja trenerzy. Mimo to kazdy uwaza ze ma kolosalna wiedze. Ale pracodawcy NIE WYMAGAJA wiedzy. Wymagaja posiadanie umiejetnosci sprzedazy. I nie wazne jak sprzedadza. Maja robic targety poprostu.
Wiec czego oczekiwac od kursow?
Dobrych trenerow jest naprawde niewielu.
Nie ma co sie spinac. Trzeba robic swoje.
Kursy to kasa. Wiec kazdy chce zarabiac w swiecie w ktorym ciezko o prace.
Albo bedziesz trenerem albo praca w biedronce lub innej instytucji tego pokroju.
Dlatego ludzie wola byc trenerami
P.s. zle patrzysz na te kursy. Obecnie wiekszosc osob zapisuje sie na kurs, nie po to aby byc trenerem na silowni w przyszlosci. Poprostu wola wydac 1400zl aby miec 60h zajec albo i wiecej. Na ktorych dowiedza sie "jak cwiczyc i jesc". Wola kupic taki kurs niz 10 treningow PT z trenerem za 1200zl. Na ktorych nie zdaza przyswoic takiej wiedzy. Ludzie na kursy zapisuja sie aby uczyc sie poprawnej formy treningu. Co prawda niektorzy staja sie pozniej zbyt pewni siebie

i zaczynaja pouczac innych

ale takich szybko sie gasi
Obly:
Michał ma rację. Trzeba wyluzować pośladki, bo od spinania się takimi rzeczami można co najwyżej nabawić się hemoroidów. Dobrze znasz realia i wiesz, że nawet najlepszy trener nic nie jest wart dla pracodawcy, jeśli nie sprzedaje treningów. Trzeba umieć to dobrze połączyć i tyle. W końcu to Twoja praca. Jeśli jesteś świetnym trenerem, ale nie potrafisz sprzedać swojej wiedzy i umiejętności, może lepiej zatrudnić się w przysłowiowej biedronce, bo z pracy na siłowni nie wyżyjesz. Irytuje tylko to, że masy bajerantów i naciągaczy powodują, że klienci postrzegają trenerów personalnych za szarlatanów, a nie fachowców.
Dzieki chlopaki za dyskusje mysle ze warte uwagi w tej tematyce pozdr