Jak podaje serwis generationiron, dziennikarzom Men's health udało się porozmawiać z Arnoldem Schwarzeneggerem na kilka gorących tematów - od sterydów, poprzez jego film "Killing Gunther", skończywszy na osobie aktualnie jednego z najbardziej popularnych fit-postaci płci męskiej - Columie Van Mogerze.
"Spotkałem go. Jest świetnym gościem, bardzo utalentowanym kulturystą. Ma bardzo symetryczną sylwetkę, dobrą twarz i ducha. Myślę, że jest dobrym człowiekiem. Myślę też, że poradzi sobie w aktorstwie, choć nie widziałem go jeszcze w akcji. Myślę, że jest w stanie podejść do tematu poważnie, odbyć niezbędne lekcje i znaleźć swoją nisze jako młodsza wersja mnie."
W temacie śmierci zawodników (odniesienie do Richa Piany) Arnold nie wypowiada się jednoznacznie. Podkreśla, iż nie jest w stanie stwierdzić co było realnym powodem tego nieszczęśliwego zdarzenia, a sama śmierć sportowca to dla niego zawsze wielka przykrość. Zaznacza jednocześnie, że w dzisiejszych czasach świadomość o zagrożeniach wynikających ze stosowania środków niedozwolonych jest mocno bagatelizowana, brakuje nacisku na edukację. Kulturystyka ma budować a nie niszczyć.
W dalszej części wywiadu Schwarzenegger poniekąd przyznaje się do stosowania dopingu, jednak podkreśla, iż obecne dawki oraz ilości stosowanych środków są wielokrotnie większe. Jego zdaniem, amatorzy żelaznego sportu zbyt mocno polegają na dopingu, a zdecydowanie za mało na ciężkiej pracy, treningu. "Nie ma skrótów, wszystko co osiągnąłem w życiu zawdzięczam ciężkiej pracy, nie skrótom". Dość kontrowersyjne słowa, jeśli ktoś jest dobrze zorientowany w biografii Gubernatora. Każdy wedle swojej moralności może je ocenić, jednak z sensem wypowiedzi nie można się nie zgodzić.
Komentarze (0)