ban za uzycie "Roy" i " świetny" w jednym zdaniu, przykro mi Dremor.
tez jestem zdziwiony ta dysproporcja w kursach, ta walka to typowy przyklad starcia, w ktorym moze sie zdarzyc wszystko (jesli chodzi o koncowe rozstrzygniecie). aczkolwiek nadal obstawiam przy swoim,tj,ze jesli Reem bedzie walczyl madrze - co jest obecnie bardzo prawdopodobne, biorac pod uwage, kto sie nim zajmuje - to szanse na zwyciestwo Nelsona sa IMO minimalne.
gosc ma w swoim arsenale jeden atut,o ktorym wiedza wszyscy i nie bedzie w stanie zaproponowac w tej walce nic innego. u Reema dochodzi przewaga fizyczna,ktora moze sie bardzo przydac,lepsze
warunki fizyczne, jest w stanie obalic Roya i skontrolowac z gory,zdobywajac w ten sposob runde czy dwie. ciezko powiedziec jak u niego z kardio,Jackson glupi nie jest i na pewno nad tym pracuja,pytanie na ile byli w stanie ja poprawic. no bo jesli wciaz jest na poziomie "zrobie dwie akcje i albo wygram,albo mnie wyniosa",no to jednak ten parter raczej odpada. takze tutaj ciezko wrozyc,ale jesli bedzie paliwo w baku i nie usnie do 3 rundy,to tam spokojnie bedzie IMO w stanie przelezec Roya,ktory na tym etapie tez juz raczej bedzie plywal. w poddanie Nelsona nie wierze kompletnie,to bylaby nawet wieksza sensacja niz poddanie u Materli.
wiadomo,jak jednak trafi,to jest po wszystkiemu.a ze Reem ma w MMA dziurawa defensywe,to szanse sa tym wieksze. niemniej,tak jak nie jestem jakims fanem Reema,tak uwazam,ze jesli odrobi wlasciwie lekcje i przede wszystkim zrealizuje,co mu wymysla trenerzy,to jego fani powinni byc spokojni.
